W liście do ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Hanna Gronkiewicz-Waltz przypomniała, że pod koniec kwietnia przez ulice Warszawy przeszedł marsz zorganizowany dla uczczenia 84. rocznicy założenia przedwojennego Obozu Narodowo-Radykalnego.
Prezydent stolicy podkreśliła, że nie miała podstaw do wydania decyzji uniemożliwiającej przeprowadzenie tego zgromadzenia publicznego. Zawiadomienie o zamiarze jego zorganizowania - napisała - zostało dokonane zgodnie z przepisami Prawa o zgromadzeniach. Jak dodał, treść zawiadomienia, w szczególności wskazany w nim cel, w jakim zgromadzenie zostało zorganizowane, tj.
- podkreśliła Gronkiewicz-Waltz.
Według niej należy zauważyć, że wolność zrzeszania się nie ma charakteru absolutnego i jej ograniczenie dopuszczalne jest zarówno w świetle Konstytucji RP jak i umów międzynarodowych (Europejska Konwencja Praw Człowieka oraz Międzynarodowy Pakt Praw Osobistych i Politycznych).- dodała prezydent stolicy.
Wskazała, że wznoszone podczas marszu ONR ksenofobiczne hasła: nie były
Gronkiewicz-Waltz przypomniała, że 4 grudnia 2008 r. Sąd w Strzelcach Opolskich skazał trzech członków ONR za publiczne propagowanie ustroju faszystowskiego, a 24 października 2016 r. Sad Rejonowy w Lublinie skazał cztery osoby, które podczas demonstracji ONR nawoływały do nienawiści, znieważania i zachęcały do pobicia osób innych wyznań. Rozstrzygnięcie to zostało utrzymane w mocy wyrokiem Sądu Okręgowego w Lublinie.
- napisała Gronkiewicz-Waltz.
Jak podkreśliła, zgodnie z zapisami Prawa o stowarzyszeniach sąd na wniosek organu nadzorującego lub prokuratora może rozwiązać stowarzyszenie.
- napisała prezydent Warszawy.