Dziennik Gazeta Prawana logo

Kownacki: Poprosiłem o zwołanie komisji obrony ws. zakupu samolotów dla VIP-ów

14 maja 2017, 12:37
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Samolot na lotnisku
Samolot na lotnisku/Shutterstock
Poprosiłem przewodniczącego sejmowej komisji obrony o zwołanie jej posiedzenia, żeby rozwiązać wszelkie wątpliwości dotyczące zakupu samolotów do przewozu VIP-ów - powiedział w niedzielę wiceminister obrony narodowej Bartosz Kownacki.

Kownacki podczas audycji Radia ZET i Polsat News poinformował, że poprosił przewodniczącego sejmowej komisji obrony narodowej o rozwiązanie wszelkich wątpliwości ws. transportu najważniejszych osób w państwie i przetargów na samoloty do ich przewozu.

- dodał. Podkreślił, że w tej sprawie zostanie wyjaśniona każda wątpliwość i każdy dokument.

Wiceminister był pytany, czy środowe głosowanie nad wnioskiem PO ws. kontroli NIK w resorcie obrony narodowej podczas posiedzenia sejmowej komisji obrony narodowej było "wypadkiem przy pracy".

W środę komisja obrony - na wniosek posłów PO - zaproponowała, żeby wśród zagadnień do planu pracy NIK na 2018 r. znalazły się m.in. zakup samolotów do przewozu VIP-ów z wolnej ręki oraz przestrzeganie procedur ochrony informacji niejawnych w MON. Jak zauważył na twitterze były szef MON Tomasz Siemoniak (PO), wnioski te poparła część posłów PiS. Propozycje komisji obrony trafią teraz do sejmowej komisji ds. kontroli państwowej i to ona zdecyduje, czy NIK przeprowadzi te kontrole.

- wyjaśnił Kownacki. zauważył. dodał.

Szef klubu PO Sławomir Neumann skomentował, że od pół roku w Sejmie leży wniosek Platformy o komisję śledczą ws. zakupu śmigłowców. mówił.

Przetarg na wielozadaniowe śmigłowce dla wojska rozpisano wiosną 2012 r. W kwietniu 2015 r. MON wstępnie wybrało ofertę europejskiej grupy Airbus Helicopters z maszyną caracal, a we wrześniu 2015 r. rozpoczęły się negocjacje umowy offsetowej, której podpisanie było warunkiem zawarcia kontraktu. Na początku października 2016 r. Ministerstwo Rozwoju uznało dalsze rozmowy za bezprzedmiotowe i kontraktu nie podpisano. Według rządu, oferta nie odpowiadała interesom ekonomicznym i bezpieczeństwa Polski, a wartość proponowanego offsetu była niższa od oczekiwanej.

W połowie kwietnia ówczesny szef podkomisji do ponownego zbadania katastrofy smoleńskiej Wacław Berczyński w wywiadzie dla "Dziennika Gazety Prawnej" powiedział, że to on "wykończył" caracale. Przedstawiciele rządu i politycy PiS zapewniali, że Berczyński nie miał nic wspólnego z negocjacjami offsetowymi. Po wywiadzie Berczyński zrezygnował z kierowania podkomisją smoleńską i przewodniczenia radzie nadzorczej Wojskowych Zakładów Lotniczych nr 1 w Łodzi, gdzie według zapowiedzi Airbusa miała powstać linia montażowa carcali. Według szefa MON Antoniego Macierewicza rezygnacja Berczyńskiego wynikała "ze względów osobistych, głównie rodzinnych i zdrowotnych".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj