Policja usunęła wówczas z trasy marszu pamięci ofiar katastrofy smoleńskiej grupę kontrmanifestantów, wśród nich Frasyniuka.
- powiedział Sellin w programie Śniadanie Radia Zet i Polsat News.
Jak dodał, nie dziwi go to, bo Frasyniuk "jedna z legendarnych postaci Solidarności z lat 80. bardzo szybko ideały Solidarności zdradził i stanął po drugiej stronie". - mówił Sellin.
Jak powiedział, Frasyniuk "raczej był związany z partiami politycznymi, które chciały kontynuować coś, co niektórzy socjologowie nazywają postkomunizmem i denerwują go ludzie, którzy zawsze chcieli z tym zerwać". - oceniał Sellin.
Podczas czerwcowej miesięcznicy smoleńskiej grupa osób z ruchu Obywatele RP chciała zablokować trasę marszu pamięci ofiar katastrofy smoleńskiej siadając w poprzek Krakowskiego Przedmieścia w okolicy kościoła św. Anny. Interweniowała policja, która pojedynczo podnosiła blokujących i przenosiła poza kordon funkcjonariuszy. Stacje telewizyjne pokazywały Frasyniuka wynoszonego przez policjantów.
- mówił później, po zakończeniu miesięcznicy smoleńskiej Frasyniuk.
Ale wstyd obciach,zobaczcie Frasyniuka wynoszą-policja hańba pic.twitter.com/zHv1zm571r
— ,,Polska w ruinie (@Polskawruinie1) 10 czerwca 2017
Jarosław Kaczyński mówił podczas wystąpienia na zakończenie miesięcznicy, że "ekshumacje pokazują bezmiar barbarzyństwa rosyjskiego, ale także bezmiar barbarzyństwa polskich władz tego czasu. - dodał. Zwracał uwagę, że to barbarzyństwo ma w Polsce swoich obrońców. - mówił. Przestrzegał, że "w Polsce jest ogromnie rozbudowana agentura obcych państw i musimy się z tym liczyć". - zakończył.