Wicepremier Gliński w rozmowie wyemitowanej w poniedziałek w Radiu Wrocław odniósł się do problemu związanego z pracami leśnymi prowadzonymi w Puszczy Białowieskiej.
– zaznaczył minister.
W jego ocenie rząd stoi przed wyborem, czy próbować realizować "sanitarne cięcia, czy pozostawić to przyrodzie". Jak dodał, w pierwszym przypadku jest szansa na rozwiązanie problemu kosztem wycinki w ciągu kilku lat.
- - powiedział Gliński.
Wicepremier podkreślił, że "ma wątpliwości", ale "nie ma też wszystkich wiarygodnych danych" na temat wycinki, dlatego poprosił ministra Szyszkę o przedstawienie szczegółów.
- podkreślił wicepremier Gliński.
Dodał, że nie jest to temat łatwy – także ze względów wizerunkowych dla rządu. -- zaznaczył minister kultury.
Pod koniec lipca Trybunał Sprawiedliwości UE podjął decyzję o natychmiastowym nakazie wstrzymania wycinki na obszarach chronionych Puszczy Białowieskiej. To środek tymczasowy, o który wnioskowała KE. Polska dostała czas do minionego piątku, by przesłać swoją odpowiedź w tej sprawie.
Resort środowiska w odpowiedzi do Trybunału Sprawiedliwości UE napisał, że wstrzymanie wycinki w Puszczy Białowieskiej, jak tego chce Komisja Europejska, spowoduje szkody w środowisku o szacowanej wartości 3,2 mld zł. Z informacji uzyskanych przez PAP wynika, że resort środowiska podkreślił w piśmie, iż jego działania są zgodne z przepisami dyrektyw ptasiej i siedliskowej, a nawet niezbędne dla ochrony przyrody.
Przeciwnego zdania jest Komisja Europejska, która właśnie za nieprzestrzeganie tych regulacji rozpoczęła procedurę o naruszenie prawa unijnego w Polsce. Obie dyrektywy są podstawą europejskiego programu Natura 2000.