Dziennik Gazeta Prawana logo

Jaki o ustawie reprywatyzacyjnej: koniec z patologią III RP

16 października 2017, 14:41
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Patryk Jaki
Patryk Jaki/Agencja Gazeta
Nasza ustawa kończy z patologiami - tak o projekcie tzw. dużej ustawy reprywatyzacyjnej mówi w tygodniku "Do Rzeczy" wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki. Podkreśla, że jego założenia "kończą z największą hańbą III RP, tj. reprywatyzowaniem kamienic razem z ludźmi".

Wiceminister sprawiedliwości, zarazem szef komisji weryfikacyjnej ds. stołecznej reprywatyzacji Patryk Jaki zaprezentował w zeszłą środę założenia do projektu ustawy, która miałaby ostatecznie rozwiązać problem zadośćuczynienia dla właścicieli (lub ich spadkobierców) stołecznych nieruchomości przejętych po wojnie przez miasto na mocy tzw. dekretu Bieruta.

Są tam m.in. propozycje wypłaty odszkodowań w gotówce do 20 proc. wartości nieruchomości w chwili nacjonalizacji (przy jednoczesnym braku możliwości oddania samych nieruchomości). Projekt zakłada, że na złożenie roszczeń będzie przysługiwać rok; mają być one wypłacane w ramach możliwości finansowych państwa. Przewidywany koszt realizacji ustawy to 15-20 mld złotych.

- - mówi Jaki, odnosząc się projektu ustawy reprywatyzacyjnej, którego jest współautorem. Dodaje, że brak regulacji w zakresie reprywatyzacji pozwolił rozwinąć się "mafiom" i "różnym handlarzom".

- - mówi Jaki. - - podkreśla wiceszef MS.

- - przekonuje wiceminister. Przypomina, że twórcy projektu wychodzą ponadto z założenia, że "za majątek, który komuniści zabrali obywatelom polskim, należą się okradzionym zadośćuczynienia".

- - mówi Jaki i dodaje, że te "zadośćuczynienia będą wypłacane tylko w ramach możliwości państwa".

Zapewnia, że jego celem nie było "upolowanie" prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz. - - mówi Jaki. - - dodaje polityk.

Na pytanie czy będzie ubiegał się o fotel prezydenta stolicy w przyszłorocznych wyborach samorządowych, zastrzega, że "to jest rozmowa, którą jeszcze musi odbyć sam ze sobą, czy chce się o to starać". Przyznaje, że w tej sprawie będzie musiał porozmawiać także z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim.

- - mówi Jaki. Podkreśla, że "polityka to gra zespołowa".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj