W niedzielę Donald Tusk napisał na Twitterze: "Alarm! Ostry spór z Ukrainą, izolacja w Unii Europejskiej, odejście od rządów prawa i niezawiłości sądów, atak na sektor pozarządowy i wolne media - strategia PiS czy plan Kremla? Zbyt podobne, by spać spokojnie". Wpis ten spotkał się z ostrą krytyką ze strony polityków PiS i ministrów rządu Beaty Szydło, którzy zarzucili mu m.in. działanie wbrew polskiej racji stanu i złamanie unijnego prawa.
Inaczej słowa szefa Rady Europejskiej odebrali politycy Platformy, którzy bronią byłego premiera i byłego lidera swej partii. - powiedział Neumann.
Podkreślił przy tym, że ma dokładnie taką samą, jak Tusk, ocenę rządów Prawa i Sprawiedliwości. - uważa Neumann.
Dodał, że przewodniczący Rady Europejskiej jest Polakiem i nikt nie ma prawa zabronić mu zabierania głosu na temat swego kraju. - zaznaczył szef klubu PO.
W nieoficjalnych rozmowach politycy Platformy wyrażają przekonanie, że Donald Tusk ma w planach kandydowanie przeciwko Andrzejowi Dudzie w wyborach prezydenckich w 2020 roku. - powiedział PAP jeden z członków kierownictwa Platformy. Od współpracowników szefa PO Grzegorza Schetyny, niegdyś jednego z głównych partyjnych oponentów Tuska, można usłyszeć, że kilka miesięcy temu lider Platformy złożył obecnemu szefowi rady Europejskiej propozycję wsparcia ewentualnego startu w wyborach prezydenckich. - powiedział PAP polityk z najbliższego otoczenia Schetyny.
Sławomir Neumann pytany przez PAP, czy niedzielny wpis Tuska należy odczytywać właśnie w kontekście jego planów prezydenckich, podkreślił, że do wyborów jeszcze daleko. - dodał szef klubu PO.