- oświadczył w sobotę Donald Tusk w TVN24.
- mówi w "Super Expresie" anonimowy polityk PO.
Jak deklaracje Tuska komentuje PiS? ocenia Krzysztof Łapiński, rzecznik prezydenta.
Tuska kontakty z rządem
Można by dla Polski wygrać dużo więcej, gdyby tam, gdzie istnieje strategiczny interes Polski współpracować, mimo politycznych niechęci - mówił szef Rady Europejskiej Donald Tusk w TVN 24. Dodał, że "nie narzeka" na nadmiar kontaktów z polskim rządem.
Donald Tusk był pytany w programie "Tak jest" w TVN24, czy w jakikolwiek sposób współpracuje z przedstawicielami polskiego rządu, np. w kwestiach europejskich.
- - odpowiedział po chwili milczenia.
Dodał zarazem, że nie może "narzekać na nadmiar kontaktów, niestety".
- - powiedział.
Tymczasem, zdaniem Tuska, "można by dla Polski wygrać dużo więcej, gdyby mimo wszystkich uprzedzeń i tych politycznych niechęci, uznać, że istnieje coś ponad to, to znaczy strategiczny interes Polski". - - powiedział były premier i szef rady Europejskiej.
Sprawa Skripala
Były premier był także pytany, czy jest całkowicie pewien, czy byłego rosyjskiego szpiega Siergieja Skripala, wobec którego użyto na terenie Wielkiej Brytanii broni chemicznej, rzeczywiście otruli Rosjanie i czy w związku z tym reakcja UE, której on był twarzą, była adekwatna.
Tusk odpowiedział, że jego politycznym celem "jest utrzymanie jedności Unii Europejskiej, szczególnie w sytuacjach najbardziej konfrontacyjnych". Przyznał, że w UE "nie było żadnych wątpliwości, że zarówno sprawa Skripala, jak i reakcja Moskwy na tę sprawę wymaga solidarności z Wielką Brytanią i solidarności europejskiej".
- - powiedział.
- - mówił Tusk. Zrozumieć to także muszą, dodał "politycy rządzący w Warszawie".
Jego zdaniem Polska powinna być też w UE "bezwzględnie liderem w promocji niepodległości Ukrainy" i "politycznym opiekunem interesów ukraińskich". - - powiedział.
Władza Kaczyńskiego
Pytany w TVN24 o to, co myśli o przywództwie Jarosława Kaczyńskiego, odpowiedział, że nie czuje się powołany, aby "oceniać, czy komentować model sprawowania władzy w partii przez Jarosława Kaczyńskiego".
Zaznaczył jednak, że najbardziej zasadnicza różnica między modelem sprawowania władzy w Polsce dzisiaj a tym, kiedy sam był szefem PO i polskiego rządu "to jest kwestia bezpośredniej, konstytucyjnej i prawnej odpowiedzialności".
- - ocenił Tusk.
Afera Amber Gold
Z kolei pytany, czy w kontekście działań komisji ds. Amber Gold boi się czasami o syna Michała, były premier odpowiedział: .
Szef RE powiedział, że odczuł coś na kształt lęku nie "w czasie tego medialnego przedstawienia", tylko wtedy, kiedy w mieszkaniu jego syna wybito okno, z kolei dla służb państwowych "okazała się sprawa niewykrywalna przez wiele miesięcy".
Do wybicia szyby w - zlokalizowanym w gdańskiej dzielnicy Wrzeszcz - mieszkaniu Michała Tuska, doszło wczesnym wieczorem 3 września ub.r. Kamień stłukł dwie szyby i wpadł do środka mieszkania. W lokalu, który zajmuje Michał Tusk z żoną i dziećmi, nie było nikogo.
Postępowanie w tej sprawie prowadziły policja oraz Prokuratura Rejonowa Gdańsk Wrzeszcz. Toczyło się ono pod kątem uszkodzenia mienia oraz - ponieważ sprawca nie mógł wiedzieć, czy w mieszkaniu ktoś jest, narażenia ludzi na utratę życia i zdrowia. Pod koniec ubiegłego roku prokuratura umorzyła postępowanie z powodu niewykrycia sprawców, jednak policja nadal prowadziła czynności zmierzające do ustalenia ich personaliów.
- - podkreślił.
Zatrzymanie Jacka Kapicy
Szef Rady Europejskiej przekonywał również, że "tak wtedy, jak i dzisiaj" jest dumny z tego, że współpracował z Jackiem Kapicą.
-- mówił Tusk.
- - dodał.
Zdaniem byłego premiera "to jest druzgocące dla istoty państwa prawa". - - powiedział Tusk. W jego opinii to nie ułatwi "odbudowy reputacji Polski i polskiego państwa".
Weto prezydenta Dudy ws. ustawy degradacyjnej
- - powiedział Tusk, odnosząc się do kontrowersji narosłych wokół zawetowania przez prezydenta Andrzeja Dudę tzw. ustawy degradacyjnej. - - dodał Tusk.
Były premier podkreślił, że "prezydent jako zwierzchnik sił zbrojnych - i to wydaje się dość oczywiste - nie powinien akceptować sytuacji, w której politycy będą decydowali o losach oficerów i możliwych degradacjach, bo to jest dewastujące dla morale sił zbrojnych".
- - mówił Tusk.
- - zastrzegł przewodniczący Rady Europejskiej.