"W związku z wpisem byłego Prezydenta RP Pana Lecha Wałęsy, w odpowiedzi na liczne zapytania informujemy, że Pomorska Policja zobowiązana jest w takim przypadku zweryfikować zasadność posiadania broni" - czytamy na policyjnym Twitterze.
W związku z wpisem byłego Prezydenta RP Pana Lecha Wałęsy, w odpowiedzi na liczne zapytania informujemy, że @PomorskaPolicja zobowiązana jest w takim przypadku zweryfikować zasadność posiadania broni. pic.twitter.com/TQdATQ1JnX
— Polska Policja 🇵🇱💯 (@PolskaPolicja) 2 lipca 2018
Jeszcze dalej poszedł szef MSWiA Joachim Brudziński, który podając dalej tweeta policji napisał, że "nie tylko zweryfikować, ale przede wszystkim cofnąć decyzję o zezwoleniu na broń".
"Ktoś, kto grozi i deklaruje użycia broni, jest albo niezborny emocjonalnie, albo groźnym psychopatą. Nawet jeżeli jest laureatem POKOJOWEJ Nagrody Nobla" - dodał Brudziński.
Tymczasem na wpis szefa MSWiA zareagował były prezydent. "Nikogo nie straszyłem i do nikogo nie zamierzam strzelać. Broń którą posiadam to są tylko drogocenne prezenty.Jest bardzo dobrze zabezpieczona. Nikogo o broń nie prosiłem,dopiero po otrzymaniu prezentu załatwiano pozwolenia" - napisał.
Panie @jbrudzinski przeczytaj Pan dokładnie moje teksty Nikogo nie straszyłem i do nikogo nie zamierzam strzelać.
— Lech Wałęsa (@PresidentWalesa) 3 lipca 2018
Broń którą posiadam to są tylko drogocenne prezenty.Jest bardzo dobrze zabezpieczona.
Nikogo o broń nie prosiłem,dopiero po otrzymaniu prezentu załatwiano pozwolenia
Wałęsa o obronie SN: Jeśli policja stanie mi na przeszkodzie, będę się bronił
- napisał w niedzielę były prezydent Lech Wałęsa w mediach społecznościowych. Poinformował, że ma broń i "pozwolenie do obrony osobistej".
- napisał na swoim profilu facebookowym były prezydent RP Lech Wałęsa. (pisownia oryginalna)
W sobotę zaś Lech Wałęsa pisał:
Zgodnie z ustawą o Sądzie Najwyższym, która weszła w życie 3 kwietnia, w trzy miesiące od tego terminu, czyli 3 lipca, w stan spoczynku przechodzą z mocy prawa sędziowie SN, którzy ukończyli 65. rok życia. Mogą oni dalej pełnić swoją funkcję, jeśli w ciągu miesiąca od wejścia w życie nowej ustawy, czyli do 2 maja, złożyli stosowne oświadczenie i przedstawili odpowiednie zaświadczenia lekarskie, a prezydent RP wyrazi zgodę na dalsze zajmowanie stanowiska sędziego SN. W SN orzeka obecnie 74 sędziów, spośród których 27 osiągnęło ten wiek.
Część sędziów SN, którzy ukończyli 65. rok życia nie złożyło oświadczeń lub nie przedstawiło zaświadczeń lekarskich.
I prezes SN Małgorzata Gersdorf, która już ukończyła 65. rok życia, powiedziała, że "nie złożyła i nie złoży" wniosku do prezydenta ws. dalszego zajmowania stanowiska sędziowskiego i funkcji prezesa SN. - - podkreśliła Gersdorf.
W czwartek Zgromadzenie Ogólne Sędziów SN jednogłośnie przyjęło uchwałę mówiącą, że sędzia Gersdorf pozostaje zgodnie z Konstytucją RP I prezesem SN do 30 kwietnia 2020 r.
Zgodnie z nowelizacją nowej ustawy o SN, która weszła w życie w połowie czerwca, prezydent ma obowiązek zasięgnięcia opinii Krajowej Rady Sądownictwa przed wyrażeniem zgody na dalsze zajmowanie stanowiska przez sędziego SN, który osiągnął wiek przejścia w stan spoczynku - 65 lat. "KRS przekazuje Prezydentowi RP opinię w terminie 30 dni od dnia wystąpienia przez Prezydenta RP o przedstawienie tej opinii. W przypadku nieprzekazania opinii w terminie, o którym mowa (...), uznaje się, że KRS wydała opinię pozytywną" - głosi przepis. (PAP)
Śniadek: On kompletnie rujnuje swój mit
– powiedział PAP pomorski poseł PiS Janusz Śniadek, komentując słowa Lecha Wałęsy.
- e – powiedział też Śniadek.