W czwartek w Sejmie miało się odbyć posiedzenie zespołu śledczego PO ds. zagrożeń bezpieczeństwa państwa, pod tytułem: "Czy PiS dewastuje ABW i jakie są tego konsekwencje? Jaki wpływ na bezpieczeństwo państwa ma gra taśmami? Kto i w jakim celu pociąga za sznurki?". Gościem zespołu miał być b. wiceszef ABW Paweł Białek. Posiedzenie zostało jednak odwołane, ponieważ - jak poinformowała kierująca pracami zespołu Joanna Kluzik-Rostkowska - Białek nie został wpuszczony na teren parlamentu, choć jego obecność została w środę zgłoszona w biurze przepustek.
Kluzik-Rostkowska w czwartek na konferencji prasowej oceniła, że niewpuszczenie Białka, to sytuacja absolutnie skandaliczna. - pytała posłanka PO.
Kluzik-Rostkowska zapowiedziała również, że Platforma skieruje wniosek do marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego z żądaniem wyjaśnień, dlaczego Białek nie został wpuszczony do Sejmu. - mówiła. Poseł PO Tomasz Siemoniak powiedział, że zakaz wejścia w Sejmu dla Białka, odbiera jako strach przed byłymi szefami służb specjalnych. - podkreślił.
a - ocenił Siemoniak. Jak dodał, tematem czwartkowego zespołu śledczego PO miała być sytuacja w ABW. - zaznaczył. Siemoniak zapewnił, że posiedzenie zespołu ws. sytuacji w ABW i tak się odbędzie, ale w innym terminie. - zadeklarował.