Na fotografii stoi z tabliczką z napisem "Konstytucja", ma ją zawieszoną u szyi. Podobnie jak Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski, który otrzymał w 2011 roku.

Bogusław Stanisławski to działacz społeczny, obrońca praw człowieka i założyciel Amnesty International w Polsce.

Na fotografią zareagowała Krystyna Pawłowicz, posłanka PiS. "Co oni z tego starszego człowieka zrobili ...? Zamiast nakarmić i odprowadzić do domu, to ledwo stojącemu na zimnie starszemu człowiekowi zawiesili jakiś śmieć na szyi by publicznie poniżał sam swą godność... Pewnie robi to za jakieś marne grosze... Łobuzy!" - napisała.

Teraz Bogusław Stanisławski – na portalu Skwer Wolności – odpowiedział. "Kto szukałby definicji na określenie szczytu podłości, odsyłam do haniebnego komentarza pod moim zdjęciem, skreślonego na tweeterze, autorstwa p. Krystyny Pawłowicz [pis.oryg. - przyp. red.]" – uważa.

Przypomniał, że 11 listopada razem z przyjaciółmi stali naprzeciw pochodu "radykalnych narodowców powiewających biało-czerwonymi przemieszanymi z flagami ze znakiem nacjonalistycznej falangi i faszystowskiej (włoskiej) Forza Nuova, niosących płonące flary, od czasu do czasu odpalających w naszym kierunku płonące race".

"Pogarda zawarta w tym komentarzu nie jest w stanie mnie obrazić, daje za to świadectwo o stanie człowieczeństwa istoty, która ten komentarz skreśliła" - dodał. Podkreślił jednocześnie, że wpis Krystyny Pawłowicz obraża nie tylko jego, ale też Rzeczpospolitą, Konstytucję i pamięć o odrodzeniu Polski.

"Jakakolwiek interakcja wydaje mi się odrażająca" – napisał też. Dodał, że w pewien sposób, czuje się zaszczycony, że skierowała wobec niego tego typu komentarz, bo to "nobilituje [go] poprzez znalezienie się w gronie wspaniałych osób, które pozostaną na zawsze zapisane złotymi literami w polskiej historii, a których godność zdążyła swoimi słowami znaczne wcześniej podeptać".

Krystyna Pawłowicz ponownie odniosła się do wpisu.