Dziennik Gazeta Prawana logo

Dworczyk: Sprawa Bartłomieja M. nie ma wpływu na pozycję Antoniego Macierewicza w PiS

30 stycznia 2019, 09:03
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Michał Dworczyk
Michał Dworczyk/PAP
Sprawa b. rzecznika MON Bartłomieja M. nie ma wpływu na pozycję Antoniego Macierewicza w PiS - uważa szef KPRM Michał Dworczyk. Takie sytuacje - jak sprawa Bartłomieja M. - nie są komfortowe dla PiS, ale dowodzą, że w Polsce wszyscy są równi wobec prawa - zaznaczył.

Bartłomiej M. - który był szefem gabinetu politycznego i rzecznikiem MON w czasach gdy resortem kierował Macierewicz, usłyszał we wtorek w Prokuraturze Okręgowej w Tarnobrzegu zarzuty w śledztwie dotyczącym niegospodarności w Polskiej Grupie Zbrojeniowej. Bartłomiej M. był wśród sześciu osób zatrzymanych w poniedziałek w Warszawie przez CBA na polecenie tarnobrzeskiej prokuratury.

Dworczyk został zapytany w Polsat News, czy wydarzenie to będzie mieć wpływ na pozycję Antoniego Macierewicza - jednego z wiceprezesów partii - w Prawie i Sprawiedliwości. - - odpowiedział.

Szef KPRM dodał, że dobrze byłoby, aby cała ta sytuacja jak najszybciej została wyjaśniona. - - powiedział Dworczyk.

We wtorek wieczorem w Prokuraturze Okręgowej w Tarnobrzegu Bartłomiej M. oraz b. poseł PiS Mariusz Antoni K. usłyszeli zarzuty "powoływania się wspólnie i w porozumieniu na wpływy w instytucji państwowej i podjęcia się pośrednictwa w załatwieniu określonych spraw celem uzyskania korzyści majątkowej w kwocie ponad 90 tys. zł".

Ponadto Bartłomiej M. i była pracownica MON Agnieszka M. usłyszeli zarzuty przekroczenia swoich uprawnień jako funkcjonariuszy publicznych i działania na szkodę Polskiej Grupy Zbrojeniowej w związku z zawartą przez nią umową szkoleniową. Według prokuratury, mieli tym doprowadzić do wyrządzenia spółce szkody w wysokości 491 964 zł.

Prokuratura będzie wnioskowała o trzymiesięczny areszt dla Bartłomieja M. i Mariusza Antoniego K. Wobec byłej pracownicy MON prokuratura zastosowała środki wolnościowe.

Pozostali z sześciorga zatrzymanych w poniedziałek w Warszawie przez CBA również usłyszeli zarzuty.

B. członkowi zarządu PGZ Radosławowi O., b. dyrektorowi biura marketingu PGZ Robertowi K. oraz b. dyrektorowi wykonawczemu firmy Robertowi Sz. zarzucono działania na szkodę spółki i wyrządzenia jej szkody majątkowej w wielkich rozmiarach. Sąd Rejonowy w Tarnobrzegu zastosował we wtorek wieczorem trzymiesięczny areszt wobec trzech byłych pracowników PGZ S.A.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj