O złożeniu wniosku ws. odwołania Grzelaka klub PiS poinformował w czwartek przed rozpoczęciem Sesji Rady Miasta Gdańska.

- Ujawniliśmy niedawno dokument wewnętrzny, który wskazuje na to, że mogło dochodzić tam do ustawiania przetargów, nie ma dokumentacji przetargowej i są płacone wyższe faktury. A niedawno dowiedzieliśmy się także, że w Gdańskich Nieruchomościach od lat – wszystko na to wskazuje – dochodzi do regularnej kradzieży paliwa w autach służbowych. I nie mówię tu o jakimś marginesie tylko mówimy o dziesiątkach, tysięcy kilometrów nieprzejechanych, czy też przejechanych przez samochody służbowe, które nie został zewidencjowane – nie ma kart przejazdów, karty są nieczytelne, wskazywane są trasy, które nie pokrywają się z odległościami – powiedział przewodniczący klubu PiS w Radzie Miasta Gdańska Kacper Płażyński.

Jego zdaniem „mamy więc do czynienia nie tylko z kolejnym nadużyciem, ale po prostu przejawem wyjątkowej bezczelności niektórych z pracowników Gdańskich Nieruchomości”.

Odpowiedź na te zarzuty udzieloną we wtorek przez Grzelaka w "Radio Gdańsk" samorządowiec PiS nazwał "pokazem buty i arogancji władzy". - Nie odniósł się wprost do zarzutów, tylko potwierdził, że wszystkie one wynikają z wewnętrznego dokumentu sporządzonego przez audytorów Gdańskich Nieruchomości i wyśmiał tak naprawdę radnych, że "co wy tutaj pokazujecie, to nie jest żadna rewelacja" - wyjaśnił.

W piśmie domagającym się odwołania radni PiS napisali, że Piotr Grzelak, jako osoba upoważniona do odpowiedzi na interpelacje składane przez radnych, "wielokrotnie przekroczył ustawowy czternastodniowy termin na odpowiedź", wyznaczony przez przepisy ustawy o samorządzie gminnym.

"W wielu innych przypadkach odpowiedzi Piotra Grzelaka mają charakter szczątkowy, wymijający lub wprost nie odnoszą się do sedna. Przykładem są odpowiedzi na interpelacje dotyczące m. in. kwestii związanych z budzącym duże emocje i kontrowersje społeczne przydziałem na preferencyjnych warunkach lokalu dyrektorowi Europejskiego Centrum Solidarności" - czytamy we wniosku.

Radni PiS podkreślili, że Piotr Grzelak ponadto jako "osoba odpowiedzialna w poprzedniej kadencji za politykę parkingową, swoimi błędnymi i niezgodnymi z prawem decyzjami, naraził Gminę Miasta Gdańska na znaczne straty finansowe i wizerunkowe". "Niezgodność z prawem polityki parkingowej potwierdziły ostatecznie wyroki Wojewódzkiego i Naczelnego Sądu Administracyjnego w 2016 i 2018 roku" - zaznaczono.

"W związku z powyższym wniosek o odwołanie Piotra Grzelaka z funkcji osoby pełniącej obowiązki Zastępcy Prezydenta ds. zrównoważonego rozwoju i mieszkalnictwa jest zasadny" - uważają radni PiS.