Szef frakcji EKR w Parlamencie Europejskim zakłada, że w przyszłym PE w EKR nie będzie już brytyjskich torysów z powodu brexitu, ale pojawią się przedstawiciele innych ugrupowań.
– mówił PAP prof. Legutko, który jest europosłem PiS.
Zaznaczył, że takie deklaracje nie świadczą jeszcze o akcesji. -– dodał europoseł.
Jak powiedział, na początku roku w Warszawie odbyło się też dobre spotkanie z kierownictwem włoskiej prawicowej Ligi w sprawie przyszłej współpracy. wskazał Legutko. Dodał, że obecnie jego zdaniem ta partia nie przeszłaby przez procedurę przyjęcia do EKR, podobnie jak francuskie Zjednoczenie Narodowe.zauważył europoseł.
Wskazał, że szeregi EKR mógłby zasilić też węgierski Fidesz premiera Viktora Orbana. -– zauważył Legutko. Jego zdaniem wiele zależy też od tego, jak silny będzie EKR. "Im będzie silniejszy, tym mocniejsza będzie siła przyciągania innych partii" – powiedział.
Europoseł spodziewa się, że w przyszłym PE największe grupy polityczne - EPL i socjaliści - będą miały mniejsze znaczenie. ocenił Legutko.
Według niego trudno sobie wyobrazić, żeby w jakimś państwie członkowskim UE jedna partia czy koalicja była u władzy przez 40 lat, a tak jest w PE. wskazał rozmówca PAP.
Dlatego – jak dodał - gdy pojawiały się syndromy zmian tego układu, pojawiały się też "katastrofalne proroctwa" o tym, że zmiana układu sił sparaliżuje Komisję Europejską. – wskazał Legutko.
Jak podkreślił, z prognoz przedwyborczych wynika, że w wyborach sporo stracą socjaliści, starci też EPL, choć mniej. – zauważył szef frakcji EKR.
Jego zdaniem wynik Macrona w wyborach do PE pozostaje wielką niewiadomą. Legutko podkreślił, że Francji od lat brakuje silnego przywództwa. ocenił Legutko.
Dodał, że partia La Republique En Marche Macrona zaczęła swoją polityczną drogę ambitnym planem powrotu Francji do głównego nurtu w UE. tłumaczył Legutko.
Europoseł odniósł się też do kwestii brexitu. – zauważył Legutko.
Podkreślił, że aby wybory europejskie mogły odbyć się w Wielkiej Brytanii, niezbędna jest zmiana prawa w tym kraju. "Nie ma na wybory pieniędzy w budżecie i nie ma czegoś takiego jak wybory europejskie. Oczywiście zmiana tego prawa jest możliwa, jednak myślę, że mimo wszystko Brytyjczycy wyjdą z UE" – wskazał Legutko.