Dziennik Gazeta Prawana logo

Tusk bije w Morawieckiego: Nie walczy, zachowuje w Brukseli pasywne stanowisko

10 maja 2019, 14:54
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Donald Tusk
Donald Tusk/Shutterstock
Polska traci nie tylko przez politykę PiS, której wielu nie akceptuje, ale dlatego, że rząd jest w wielu dziedzinach pasywny; premier Mateusz Morawiecki nie walczy, zachowuje w Brukseli pasywne stanowisko - mówi w wywiadzie dla wyborcza.pl Donald Tusk.

Szef Rady Europejskiej porównuje Polskę i Węgry rządzące przez Viktora Orbana. Jak przekonuje, choć przywódca tego drugiego kraju jest o wiele bardziej krytykowany, to Węgry są wciąż graczem w Brukseli, a z Orbanem partnerzy się liczą. - - zaznaczył Tusk w rozmowie z Adamem Michnikiem, Jarosławem Kurskim i Bartoszem T. Wielińskim w wyborcza.pl

- ocenił Tusk.

Podkreślił, że gdy był premierem, konfrontował się z innymi unijnymi szefami rządów o wiele agresywniej, niż robi to Mateusz Morawiecki. - - mówi były lider PO.

Jak zaznaczył, Polska miała w przeszłości status autentycznego lidera regionu. - - uważa Tusk. Jako przykład podał sprawę pracowników delegowanych i polskich firm transportowych.

Były premier zarzucił obecnemu rządowi, że nie potrafił zaproponować w tych sprawach kompromisu, który przekonałby inne kraje UE. Dlatego - jego zdaniem - nawet państwa naszego regionu odwróciły się od Warszawy. - - powiedział były premier.

Zastrzegł, że choć jest krytyczny wobec rządów PiS, nie ma jako Polak kompleksów w Brukseli. - - zauważył Tusk. Jego zdaniem nie ma problemu, by Polska wróciła "do wielkiej europejskiej gry". - - podkreślił. - - ocenił szef Rady Europejskiej.

Jego zdaniem "dużo prawdy" jest w przestrogach przed polexitem. Odnosząc się do przykładu brytyjskiego ocenił, że brexit zaczął się na długo przed referendum z 2016 roku w tym kraju. Jak dodał, po odejściu Tony'ego Blaira Wielka Brytania zajęła bardzo pasywne stanowisko w UE, choć miała wszelkie argumenty, by wpływać na kształt Unii.

- oświadczył Tusk. Jego zdaniem dziś wynik referendum na Wyspach mógłby wyglądać inaczej. Dodał przy tym, że wciąż jest 20-30 proc. szans na to, że brexitu nie będzie.

Szef Rady Europejskiej podkreślił, że ówczesny brytyjski premier David Cameron mówił wprost, że paliwem dla nastrojów brexitowych była migracja z wielu krajów UE, czyli m.in. Polacy przybywający do Wielkiej Brytanii. Odrzucił w ten sposób krytykę, że on sam i UE mogli bardziej ustąpić Londynowi.

- - ocenił Tusk. Zdradził przy tym, że premier Wielkiej Brytanii w rozmowach nieoficjalnych nie pozostawiał wątpliwości, że napływ migrantów z Europy Środkowo-Wschodniej był dla niego problemem numer jeden.

Szef Rady Europejskiej w wywiadzie mówi też o konieczności odzyskania kontroli nad granicami w UE i egzekucji unijnego prawa. Przestrzegł, że w przeciwnym przypadku ci, którzy kwestionują wolnościową tradycję Europy, zdobędą trwałą przewagę "i zafundują nam nową wersję autorytarnej demokracji".

- - powiedział Tusk.

Odrzucił przy tym sugestie prezydenta Francji Emmanuela Macrona, że Polska mogłaby być wykluczona ze strefy Schengen, bo nie przyjmuje uchodźców z unijnego rozdzielnika. - - oświadczył szef Rady Europejskiej.

Dodał jednocześnie, że antyimigrancka retoryka szefa PiS Jarosława Kaczyńskiego o przenoszonych przez uchodźców chorobach, pasożytach i pierwotniakach budzi w nim "odrazę".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj