Rostowski będzie przesłuchiwany we wtorek dwukrotnie; na planowanym od godz. 10 posiedzeniu zamkniętym, a później - od godz. 14 - na posiedzeniu jawnym.

Jak powiedział PAP wiceprzewodniczący komisji Kazimierz Smoliński (PiS), komisja chce dopytać świadka o kwestie, na które zabrakło czasu podczas poprzedniego przesłuchania.

Smoliński dodał, że chodzi też o nowe wątki, które wynikają z zeznań innych świadków i z dokumentów, do których dotarła komisja. - Coraz więcej informacji jest na ten temat, że ta wiedza po stronie ministerstwa i ministra powinna być, że są wyłudzane miliardy złotych, a działań nie ma, albo są bardzo spóźnione – wymaga to wyjaśnienia - podkreślił wiceprzewodniczący.

Smoliński przekazał, że chodzi mu o rozwiązania dotyczące systemu podatkowego, które były wprowadzane w czasie, gdy na czele resortu finansów stał Rostowski. - Rozwiązania, które były nieskuteczne, o których mówili nawet specjaliści z zewnątrz - dodał.

- Za dużo nie mogę mówić, ale mówiąc delikatnie "dziwna" obsada kadrowa, gdzie specjalistów od podatku VAT się odsuwa, a zatrudnia, albo przesuwa się w ich miejsce osoby, które się na podatku VAT nie znały. Wiemy, że takie przypadki miały miejsce - począwszy od wiceminister Chojny-Duch, na innych wiceministrach czy urzędnikach niższej rangi kończąc - ocenił.

- Rostowski już trzeci raz będzie zeznawał przed komisją - to zakrawa na jakieś nękanie - powiedział PAP członek komisji ds. VAT Zbigniew Konwiński(PO-KO).

Poseł PO dodał, że chciałby spytać świadka o dopuszczanie do obrotu nielegalnego alkoholu przed przejęciem władzy przez Platformę Obywatelską pod koniec 2007 r. - Taki obszerny dokument jest w posiadaniu komisji, który dotyczy okresu rządów PIS-u, jak sobie z tym nie radzono. Będę chciał zapytać świadka, czy jakieś konkretne rozwiązania tego problemu zostawili poprzednicy - zaznaczył.

Jacek Rostowski - były minister finansów w dwóch rządach PO-PSL w latach 2007 - 2013 - przed sejmową komisją śledczą zeznawał już dwukrotnie. Po raz pierwszy 10 grudnia ub. r. i po raz drugi 28 stycznia br.

Podczas poprzednich przesłuchań Rostowski kwestionował m.in. szacunki dotyczące luki VAT, a także twierdzenie, że wzrosła ona za rządów PO. Przekonywał, że niedopuszczalne i nieprawdziwe jest twierdzenie, że "sytuacja VAT" poprawiła się po 2015 r. na skutek działań rządu Prawa i Sprawiedliwości.

Obciążające ekipę Rostowskiego zeznania złożyła przed komisją ds. VAT była wiceminister finansów Elżbieta Chojna-Duch. Według niej to nie Rostowski, a szef gabinetu politycznego premiera Sławomir Nowak miał nieformalną polityczną władzę nad formułowaniem prawa podatkowego na etapie prac rządowych. Jak mówiła, popierane były propozycje ustalone przez kancelarię premiera, a decydował o nich Nowak. Z zeznań b. wiceminister wynika też, że istotną rolę przy tworzeniu projektu ustawy odgrywał szef sejmowej komisji Przyjazne Państwo Janusz Palikot.

Według Chojny-Duch, minister Rostowski akceptował konflikt interesów, dopuszczając do wprowadzenia zewnętrznych doradców, którzy przejmowali proces legislacyjny od urzędników resortu. Zdaniem byłej wiceminister szczególną rolę wśród doradców miała Renata Hayder, która była doradcą społecznym Rostowskiego i jednocześnie zatrudniona była w firmie konsultingowej Ernst&Young. Jej ingerencja - zdaniem byłej wiceminister - daleko wykraczała poza funkcję opiniodawczo - doradczą.

Pod koniec listopada ub. r., po zeznaniach b. wiceminister finansów Elżbiety Chojny-Duch, komisja zdecydowała o zawiadomieniu prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez Rostowskiego i b. szefa gabinetu premiera Sławomira Nowaka. Chodziło m.in. o przekroczenie uprawnień przez ministra finansów, polegające na tym, że osoba nieuprawniona, czyli doradca społeczny, będący jednocześnie zatrudniony w jednej z firm audytorskich, "w sposób faktyczny współkierował tworzeniem legislacji w resorcie finansów".

Do tej pory komisja śledczą ds. VAT przesłuchała kilkudziesięciu świadków. Jako pierwszy, we wrześniu ub. roku, zeznawał były wiceminister finansów w latach 1992-96 Witold Modzelewski, ostatnim był dyrektor generalny Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego Leszek Wieciech.