Morawiecki nawiązał do wcześniejszej zapowiedzi szefa PiS Jarosława Kaczyńskiego, który oświadczył, że na koniec 2020 r. płaca minimalna wyniesie 3 tys. zł. Chcę powiedzieć, że 1 stycznia 2020 r. płaca minimalna wzrośnie do 2600 zł, a więc w takim dwutakcie po ok. 15 proc. rocznie: z 2019 r. na 2020 r., ok. 15 proc. i z 2020 r. na 2021 r. też ok. 15 proc. Po to żeby nadrobić te stracone lata partii pana Grzegorza Schetyny – wskazał.

Reklama

Premier przypomniał, że dla przedsiębiorców rząd zrobił wiele. Konstytucja biznesu, zrobiliśmy zmiany dla firm, obniżkę podatków, mała działalność gospodarcza, działalność bezrejestrowa, obniżkę ZUS-u dla tych, którzy mają przychód do poziomu nie wyższego niż dwa i pół krotność pensji minimalnej - wymieniał. Teraz chcemy zaproponować kolejne zmiany. Będzie skokowe podniesienie ryczałtu dla małych i średnich przedsiębiorstw - z 250 tys. euro do 1 mln euro, a w przyszłości do 2 mln euro - oświadczył.

Dla małych i średnich przedsiębiorstw jeszcze jedna z tych dużych wiadomości (...) otóż po wprowadzeniu małej działalności gospodarczej, czyli od przychodu, idziemy w kierunku liczenia ZUS-u od dochodu i takiego zagwarantowania, żeby było łatwiej tym, którzy mają niższe dochody, którzy się rozkręcają, inwestują" – zapowiedział Morawiecki.

"Szóstka" Schetyny przypomina "stwora z Loch Ness"

Morawiecki ocenił, że zaprezentowany przez opozycją "zrąb programu", czyli tzw. "szóstka" Schetyny to "punktowa lista życzeń", którą porównał do takiego stwora z Loch Ness, który może "pożreć finanse publiczne, bo trochę tak jest skonstruowany jako pobożna lista życzeń".

Dodał, że tej "punktowej wersji" propozycji programowych Koalicji Obywatelskiej nie potrafił powtórzyć nawet lider PO Grzegorz Schetyna. Tymczasem – jak zaznaczył - program wyborczy musi opierać się o "realne podstawy finansowe i wiarygodność" i taki właśnie – jak podkreślił - jest program PiS. "Musi być realnie policzona podstawa finansowa i my tę podstawę gwarantujemy. Jesteśmy gwarantem wiarygodności dalszej realizacji programu PiS" – podkreślił.

Reklama

Nie wystarczy mówić, że utrzymamy 500 plus, jeszcze trzeba potrafić to zrobić, a oni nie potrafili i nie potrafili – dodał.

Morawiecki zapowiedział utworzenie fundusz modernizacji placówek służby zdrowia, który ma wynieść "na początek" 2 mld zł i być "uzupełniany w razie potrzeb". "Dla wszystkich szpitali, powiatowych i nie tylko, dla przychodni, dla placówek służby zdrowia. Bardzo oczekiwany, bardzo potrzebny program" – mówił premier.

Kolejną zapowiedzią było utworzenie funduszu 100 obwodnic. Jak mówił premier program ten ma zapewnić lepsze warunki tworzenia miejsc pracy, tworzenia przedsięwzięć, "inwestowania przez przedsiębiorców". "Specjalny fundusz i dla wielkich metropolii, jak Warszawa, czy Bydgoszcz, i dla bardzo dużych miast, jak Olsztyn czy Zabrze, i dla miast średniej wielkości jak Piła, Zawiercie, ale też dla mniejszych miast, jak Przysucha czy Złocieniec, czy Miasteczko Śląskie; mamy w planie mnóstwo obwodnic dla samorządów, dla mieszkańców mniejszych i większych miast" – podkreślił.

Premier zapowiedział także utworzenie funduszu inwestycji w placówki oświatowe. "Fundusz na początek 2-mld i uzupełniany w razie potrzeb. Szkoła musi być nowoczesna" - mówił. "Obok najwyższych w historii wielu, wielu lat podwyżek dla nauczycieli w tym roku, chcemy też, żeby od strony technicznej, od strony sprzętu szkoła była jak najnowocześniejsza, żeby uczniowie w wioskach, w małych miejscowościach mieli takie same szanse i podobny, albo taki sam najlepiej sprzęt do nauki, jak ich rówieśnicy w wielkich miastach. I do tego doprowadzimy poprzez ten Fundusz Inwestycji w Szkoły" – tłumaczył.

Morawiecki mówił też o programie "Kolej plus". "Mamy w planach remonty kolejnych 150 dworców, na kolejne lata i tworzymy fundusz +Kolej plus+ i fundusz remontowy dla dworców" – powiedział.

Premier mówił również o propozycjach dotyczących klimatu i energetyki. "Kładziemy tutaj ogromny nacisk na odnawialne źródła energii" – oświadczył. Wskazał w tym kontekście na programy czyste powietrze, czy mój prąd.

Ostre kary dla wszystkich, którzy "chcą zamienić Polskę w składowisko śmieci"

Morawiecki zapowiedział jednocześnie zaostrzenie prawa karnego "dla wszystkich tych, którzy chcą z Polski zrobić, w niektórych miastach, samorządach składowisko śmieci". W przypadku gdy ktoś wykorzystuje luki w prawie lub działa poza prawem i zostawia jakieś trujące chemikalia, czy po prostu śmieci w niedozwolonych miejscach, to będą bardzo dotkliwe kary grzywny, łącznie z przepadkiem mienia. Nie dopuścimy do tego, aby polskie społeczeństwo było otruwane – podkreślał szef rządu.

Premier ocenił, że rząd PiS prowadzi "realne" działania antysmogowe, które - przekonywał - "już prowadzą do lepszych parametrów (stanu powietrza - red.) w rożnych miejscach w Polsce".