Dwudniowe wydarzenie ruszyło pod hasłem "Równość, ekologia i demokracja".

Tegoroczna XI. edycja Kongresu Kobiet odbywa się w Warszawie w Pałacu Kultury i Nauki. W trakcie dwudniowego wydarzenia zorganizowanego przez Stowarzyszenie Kongresu Kobiet pod hasłem "Wybory kobiet: równość, ekologia, demokracja" zaplanowane zostały trzy sesje plenarne: "Postaw na równość!", "Ekologiczny alert!" i "Postaw na demokrację!".

- Czuję ten olbrzymi dług, jaki my wszyscy mamy wobec polskich kobiet. Można by zacząć od niepodległości, później przez lata 20-lecia wojennego, II wojnę światową i powstanie warszawskie - powiedział podczas inauguracji wydarzenia Trzaskowski. Jego zdaniem powstanie warszawskie bez "nieprawdopodobnego ducha" kobiet, na pewno wyglądałoby inaczej. - Dlatego jesteśmy dłużni tym naszym silnym wspaniałym kobietom niepodległość, demokrację - podkreślił.

- To właśnie kobiety wykazują prawdziwą troskę o przyszłość, o zmiany klimatyczne, o kwestie dotyczące stabilności gospodarczej, o prawa człowieka, ale przede wszystkim jesteście dużo odważniejsze w stawianiu granic, w walce o to, co najważniejsze, czyli demokrację, wolne media, wolne sądy i za to chciałbym złożyć wielkie podziękowania - dodał prezydent.

Natomiast prof. Magdalena Środa w swoim wystąpieniu zachęciła kobiety do pójścia 13 października na wybory i "zachęcenia stu osób do głosowania z głową za demokracją w tym kraju".

- Jesteśmy w momencie absolutnie przełomowym. Mamy wybory 13 października. Każda z nas nie dość, że głosuje, to głosuje z głową, bo zależy nam na demokracji. Prawa kobiet bez demokracji, bez solidnych instytucji demokratycznych nie mogą być w żaden sposób zrealizowane - zaznaczyła.

Dodała, że najważniejsze jest budowanie solidarności i więzi kobiet. Wyraziła też poparcie dla odbywającego się w piątek młodzieżowego strajku klimatycznego. Podkreśliła, że uczestnicy kongresu solidaryzują się również ze społecznością LGBT.

- Nie chciałyśmy, by był to kongres LGBT, bo on oczywiście już miał swoje miejsce. Natomiast nie my zorganizowałyśmy Białystok. Dlatego wyrażamy solidarność ze wszystkimi osobami LGBT, z którymi będziemy razem współpracować i o prawach, których będziemy rozmawiały - zaznaczyła.

Przywołując wyniki sondażu OKO.press wskazującego na to, czego kobiety i mężczyźni najbardziej się lękają powiedziała: Kobiety najbardziej boją się zapaści w służbie zdrowia, mężczyźni - LGBT i gender.

- I wiem, dlaczego kobiety boją się tej zapaści, bo jak o siebie same nie zadbają, to służba niekoniecznie o nie zadba. A mężczyźni najczęściej się rozwodzą i biorą sobie dużo młodsze kobiety i nie muszą się bać o służbę zdrowia, bo mają zapewnioną opiekę (...) A jeśli chodzi o lęki dotyczące gender, powiedziałabym: panowie starajcie się być wierni, nie rozwódźcie się, ale przede wszystkim płaćcie alimenty, jak już to zrobicie - powiedziała.

Natomiast Henryka Bochniarz, prezydent organizacji pracodawców Konfederacji Lewiatan podkreśliła otwierając kongres, że trzeba szukać pozytywów, "bo wszyscy wokół narzekają".

- Fakt, że jesteśmy tu razem i że kongres jest tak aktywny we wszystkich miejscach nie tylko Polski, ale również Europy, świadczy o tym, że są rzeczy, którymi trzeba się chwalić i zmniejszają frustrację - powiedziała.

W tegorocznej edycji Kongresu Kobiet, oprócz stołecznego prezydenta, wezmą także udział m.in. prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Łodzi Hanna Zdanowska, wiceprezydent stolicy Renata Kaznowska, przewodnicząca Rady Głównej Konfederacji Lewiatan Henryka Bochniarz, a także kandydatka Koalicji Obywatelskiej na premiera Małgorzata Kidawa-Błońska.

Podczas XI. Kongresu w 14 centrach tematycznych, m.in. ekonomicznym, samorządowym, edukacyjnym, duchowym czy też centrum równych orientacji stworzona ma zostać przestrzeń do wymiany poglądów oraz doświadczeń. W poszczególnych kręgach uczestniczki poruszą takie tematy, jak m.in. zarządzanie miastami przez kobiety, wyrównywanie luki płacowej oraz to, ile kobiety tracą na dyskryminacji. Ponadto będą rozmawiały o tym, jak być dziś nauczycielką i jak "dać moc" małym dziewczynkom, jak być samodzielną matką i przetrwać czy też, co zrobić dla klimatu.

Jak przekonuje Stowarzyszenie Kongresu Kobiet, ich misją jest działanie na rzecz realnej równości kobiet i mężczyzn (równość praw, szans i możliwości), działanie na rzecz uznania godności, autonomii i wolności wszystkich (i kobiet, i mężczyzn), budowanie solidarności kobiet przez wymianę doświadczeń, wzajemną pomoc i pracę nad pamięcią o naszej historii.

W ubiegłym roku w Kongresie Kobiet zarejestrowało się 4,5 tys. uczestniczek i uczestników, udział w nim wzięło 350 panelistów i panelistek.