W rozmowie z PAP Gawkowski przyznał, że "dobrze, iż po wielu latach oczekiwań udało się dopiąć, że będziemy mieli ruch bezwizowy ze Stanami Zjednoczonymi". - To jest osiągnięcie polityczne wielu rządów poprzednich - i lewicowych, i centrowych, i dzisiaj prawicowych - oświadczył polityk. Jak dodał, o bezwizowy ruch starali się wszyscy.

To jest największy sukces obywateli, którzy krok po kroku, ale cały czas przesuwając tę granicę coraz niżej schodzili poniżej progu wiz odrzuconych, więc należą się brawa wszystkim Polkom i Polakom, bo to dzięki nim dzisiaj łatwiej będzie podróżować do Stanów Zjednoczonych - podkreślił Gawkowski.

Halicki: Zniesienie wiz zawdzięczamy Polakom

Dobrze, że w końcu to się stało, ta sprawa była trochę dla nas przykra, bo byliśmy na szarym końcu jeśli chodzi o kraje, którym znoszono wizy - skomentował w rozmowie z PAP europoseł PO Andrzej Halicki.

Zwrócił jednak uwagę, że "tendencja utrzymująca się od kilku lat w ilości odmów wiz wskazywała na to, że wcześniej czy później to będzie możliwe".

Tu nie miały jednak miejsca jakieś wielkie polityczne negocjacje, bo tę decyzję zawdzięczamy Polakom, wynika ona z większego ruchu turystycznego i coraz mniejszej ilości nadużyć - podkreślił.

"Polska wejdzie 11 listopada do ruchu bezwizowego z USA. To zasługa zaangażowania wielu Polek i Polaków, by osiągnięto restrykcyjne wymagania tego programu. Żaden to sukces Dudy, Trumpa czy polityków" - napisał z kolei Robert Biedroń, lider Wiosny na Twitterze.

PSL: Wszystko co ułatwia Polakom podróżowanie po świecie, należy przyjąć pozytywnie

Poseł PSL Krzysztof Paszyk powiedział PAP, że "wszystko co czyni ułatwienia dla Polaków, chcących podróżować po świecie, należy przyjąć pozytywnie". Trochę to trwało, może za długo to trwało, bo i Stany Zjednoczone i Polska podkreślają, że relacje nas łączące są świetne. Natomiast byliśmy w ogonie krajów, które o ruchu bezwizowym mogły tylko pomarzyć - zaznaczył. Ale należy się cieszyć, że to jest i będzie - dodał Paszyk.

Również poseł ludowców Marek Sawicki z entuzjazmem przyjął wiadomość o zniesieniu wiz. Jeśli będzie to od 11 listopada, to rzeczywiście dobrze, bo już będą mogły na święta Bożego Narodzenia rodziny nawzajem do siebie jeździć, będzie łatwiej - mówił poseł PSL. Jak dodał, Polska czekała na to bardzo długo i w końcu się doczekała.

Brudziński: Symbolika jest ważna

"Za czasów +niezwykle skutecznych+ i +poważanych+ w świecie @donaldtusk i Prezydent Bronisław Komorowski, @BarackObama w rocznicę sowieckiej agresji na Polskę rezygnował z budowy u nas tarczy antyrakietowej. Dziś gdy za politykę zagraniczną odpowiada rząd #PIS, gdy Prezydentem jest @AndrzejDuda Premierem jest @MorawieckiM, Polacy będę mogli od 11 listopada, od Święta Niepodległości bez wiz wyjeżdżać do USA" - napisał na Twitterze Joachim Brudziński.

"Polacy są dumnym Narodem. Symbolika też jest ważna. Dziękujemy @realDonaldTrump @USAmbPoland" - dodał.

Karczewski: Efekt bardzo dobrych relacji polsko-amerykańskich

Do sprawy na Twitterze odniósł się marszałek Senatu kończącej się kadencji. "Świetne wiadomości z USA to efekt bardzo dobrych relacji polsko-amerykańskich. Prezydenci Andrzej Duda i Donald Trump zapisują się w historii naszych stosunków jako skuteczni przywódcy, którzy spełniają obietnice złożone obywatelom. Good job!" - napisał Karczewski.

Rzecznik PiS: Udało nam się załatwić to, co przez lata wydawało się niemożliwe

Rzecznik PiS oceniła, że zniesienie wiz, to "ogromna zasługa" prezydenta Andrzeja Dudy i rządu.

Mieliśmy też ogromną pomoc pani ambasador Georgette Mosbacher i przychylność prezydenta Donalda Trumpa. Udało się nam załatwić to, co przez lata wydawało się niemożliwe - powiedziała Czerwińska.

Rzecznik PiS skrytykowała obecnych polityków opozycji za to, że - jej zdaniem - nie potrafili skutecznie zabiegać o zniesienie wiz.

My potrafimy skutecznie działać na forum krajowym i międzynarodowym. Początek ruchu bezwizowego od 11 listopada, to doskonała decyzja - to symboliczna data, bardzo ważna dla Polaków. To ważny, symboliczny gest ze strony USA, naszego strategicznego partnera i sojusznika. Doceniamy to i dziękujemy - podkreśliła Czerwińska.

Jackowski: Zniesienie wiz poza wymiarem praktycznym, ma także wymiar godnościowy

Jackowski ocenił, że ta decyzja jest dużym sukces administracji polskiej, ale też osobistym sukcesem Andrzeja Dudy i ambasador Georgette Mosbacher. Podkreślił jednak, że przede wszystkim jest to ogromny sukces Polaków.

Czuliśmy się trochę traktowani, jak tacy ludzie drugiej kategorii, mimo że odwiecznie - od czasów Tadeusza Kościuszki i Kazimierza Pułaskiego - mieliśmy bardzo dobre relacje ze Stanami Zjednoczonymi - zauważył senator.

Jak dodał, "zniesienie wiz poza wymiarem praktycznym - ułatwiającym poruszanie się, ma także wymiar godnościowy".

Nasz honor i duma narodowa w pewien sposób była tutaj naruszana, bo obowiązek wizowy jest uciążliwy i powoduje dyskomfort - powiedział Jackowski. Jak dodał, zniesienie obowiązku wizowego dla Polaków jest zrealizowaniem postulatów Andrzeja Dudy i administracji USA.

Prezydent Andrzej Duda poinformował, że w środę w Waszyngtonie zostanie ogłoszony oficjalny komunikat dotyczący przyjęcia Polski do programu bezwizowego oraz wyznaczenia daty, od której możliwe będzie podróżowanie Polaków do USA bez wiz. "Bezwizowa możliwość podróżowania do Stanów Zjednoczonych do 90 dni w celach turystycznych i w celach biznesowych będzie możliwa od 11 listopada tego roku, a więc dosłownie za kilka dni" - dodał.

Dziękuję prezydentowi USA Donaldowi Trumpowi, który rok temu obiecał, że Polska zostanie przyjęta do tego programu ruchu bezwizowego do końca jego pierwszej kadencji. Bardzo dziękuję też pani ambasador (Georgette Mosbacher) za bardzo poważne potraktowanie tej sprawy, ale dziękuję także wszystkim moim rodakom, którzy się w tę sprawę zaangażowali - powiedział prezydent na konferencji prasowej w Warszawie.

Dziękował też wszystkim zaangażowanym w sprawę instytucjom i liniom lotniczym LOT za spopularyzowanie akcji występowania Polaków o wizy amerykańskie tak, by można było uzyskać próg odmów poniżej 3 proc.

Komorowski o zniesieniu wiz do USA: To raczej zasługa strony amerykańskiej

Były prezydent został w środę w RMF FM zapytany, czy pogratulowałby Andrzejowi Dudzie w związku ze zniesieniem wiz do USA. Nie miałbym z tym żadnego problemu, z tym, że chyba większe gratulacje należą się pani ambasador amerykańskiej, bo to chyba jej zasługa - odpowiedział Komorowski.

Przypomniał jednocześnie, że decydujące w przypadku wiz było spełnienie przez Polskę kryteriów przystąpienia do amerykańskiego programu ruchu bezwizowego. O ile pamiętam, mechanizm był taki, że decydował procent odmów na wnioski składane o wizy. W moich czasach to było 6 procent chyba odmów w stosunku do całości składanych wniosków, a wymogiem wejścia w ruch bezwizowy jakiegoś kraju było uzyskanie poziomu 3 procent - dodał b. prezydent. I szczerze mówiąc tutaj zasługa jest raczej właśnie strony amerykańskiej, która jakoś tam działała na rzecz tego, by ta statystyka się poprawiła - stwierdził.

Dopytywany, czy zniesienie wiz jest sukcesem Andrzeja Dudy, Komorowski powtórzył: Wydaje mi się, że większym pani ambasador. Ale widzę, że pan prezydent bardzo chce się podpiąć pod ten sukces i ma ku temu powody - dodał były prezydent.