MON to nie jest ministerstwo tańców ludowych. Tu chodzi o zdrowie i życie żołnierzy - mówi minister Aleksander Szczygło. Jak twierdzi, w trosce o bezpieczeństwo wojska przełamuje w sobie niechęć do polityków PO. Na jutro umówił się ze swoim następcą, Bogdanem Klichem, któremu zdradzi tajemnice resortu.
W wywiadzie dla programu "Kwadrans po ósmej" w TVP1 minister powiedział, że chce przekazać swojemu następcy informacje, które z jego punktu widzenia są istotne. "Różnice poglądów między nami nie mogą wpływać na przebieg pracy MON" - stwierdził Szczygło. "Chodzi o to, by przekazywanie obowiązków nastąpiło płynnie i bez żadnych perturbacji dla samego wojska. Tu chodzi o bezpieczeństwo i życie żołnierzy" - powiedział.
Pytany, czy Klich to dobry kandydat na ministra obrony, Szczygło powiedział, że "zawsze przy nowych osobach, które obejmują stanowisko, trzeba zachować rezerwę".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz