Nie wiadomo jeszcze, kiedy posłowie speckomisji będą mogli wzywać świadków, a jeśli ci nie przyjdą, karać ich za to. Poseł Marek Biernacki z PO tłumaczy, że wymaga to zmian w prawie.

Reklama

Ale PiS, który wczoraj - na znak protestu przeciw zmniejszeniu liczby członków komisji - zapowiedział bojkot jej prac, znów alarmuje. "To próba zawłaszczania służb specjalnych. PO przygotowuje się do wykorzystania komisji do walki z PiS" - mówi dziennikowi.pl poseł Dudziński. I dodaje, że po takich pomysłach widać prawdziwą twarz Platformy, bo Donald Tusk zapowiadał, że będzie zajmować się przede wszystkim gospodarką, a nie specsłużbami.

Dudziński nie ma złudzeń, że Prawu i Sprawiedliwości uda się pohamować zapędy - jak mówią politycy PiS - koalicji PO-PSL-SLD, bo ma ona zdecydowaną większość w Sejmie. Ale zapowiada, że jego partia będzie nagłaśniać takie wydarzenia.

O tym, że trzeba dać speckomisji większe niż dotąd uprawnienia, mówiono już, gdy zeznawali przed nią świadkowie w sprawie przecieku z akcji CBA w resorcie rolnictwa.