O spotkanie z prezydentem ws. nowelizacji ustaw sądowych marszałek Senatu zaapelował w sobotę na Twitterze. "Szanowny Panie Prezydencie! Ustawy sądowe są w Senacie, ale na koniec trafią do Pana. Chętnie bym przyszedł do Pałacu aby w gronie ekspertów obu stron podyskutować o kontrowersyjnych zapisach po to żeby wypracować jak najlepsze rozwiązanie dla obywateli. Jestem do dyspozycji" - napisał Tomasz Grodzki.

Reklama

Szczerski zapytany w radiowej Trójce, czy prezydent zaprosi marszałka Senatu na spotkanie, odpowiedział, że drzwi do Pałacu Prezydenckiego są otwarte, a marszałek był już wielokrotnie zapraszany, choć z zaproszenia nie skorzystał.

Dodał, że sam marszałek na razie z prośbą o spotkanie nie wystąpił, a "wpis na Twitterze to jest raczej rodzaj manifestacji niż prośba o spotkanie".

Na uwagę dziennikarki, że marszałkowi Grodzkiemu chodzi chyba o spotkanie ws. nowelizacji ustaw sądowych, Szczerski podkreślił, że marszałek powinien skupić się na organizacji pracy w Senacie, bo to tam są obecnie prowadzone prace nad tą ustawą.

Jeśli dojdzie do spotkania marszałka z prezydentem, to nie może mieć ono charakteru ingerencji w proces legislacyjny. Prezydent, zgodnie z polskim prawem, konstytucją, nie ma możliwości składania poprawek na etapie prac w komisji senackiej (...). Pan marszałek powinien bardziej docenić pracę samych senatorów, bo konsultuje ustawę w Brukseli, z gośćmi z Komisji Weneckiej, konsultuje ze wszystkimi na zewnątrz, natomiast on ma w swojej własnej izbie, w której jest marszałkiem, komisję, która pracuje nad tą ustawą – mówił.

Powtórzył, że jeśli marszałek będzie chciał się spotkać z prezydentem i wystąpi o takie spotkanie, to będzie ono umówione. Natomiast, jeśli ma to być spotkanie, które w założeniu ma ingerować w proces legislacyjny, to, zgodnie z konstytucją, jest to niemożliwe - powiedział.

Odniósł się też do pisma Komisarz Praw Człowieka Rady Europy Dunji Mijatović, wzywającego Senat do odrzucenia noweli ustaw sądowych w całości. Jak zaznaczył, ta ustawa nie jest jeszcze przyjęta przez cały parlament, więc jej ocenianie jest "daleko przedwczesne". Z całym szacunkiem, komisarz nie jest uprawniona do tego, by być częścią procesu legislacyjnego w Polsce - dodał.

Reklama

Dopytywany, czy nowelizacja ustaw sądowych w obecnym kształcie jest dla prezydenta do przyjęcia, przypomniał, że dopóki nie zakończy się proces legislacyjny, nie ma ocen prezydenckich. Wskazał, że prezydent był twórcą koncepcji powstania Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, więc kwestia odpowiedzialności sędziów jest dla niego bardzo ważna.

Pod koniec grudnia Sejm uchwalił nowelizację m.in. Prawa o ustroju sądów i ustawy o Sądzie Najwyższym. Nowela wprowadza odpowiedzialność dyscyplinarną sędziów za działania lub zaniechania mogące uniemożliwić lub istotnie utrudnić funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości, za działania kwestionujące skuteczność powołania sędziego oraz za "działalność publiczną niedającą się pogodzić z zasadami niezależności sądów i niezawisłości sędziów". Nowelizacja zmienia też procedurę wyboru I prezesa SN. Ustawą na rozpoczynającym się w środę posiedzeniu ma się zająć Senat.