"Takie spotkania z udziałem kilku ministrów i szefa ABW na pewno były, bo potwierdziło to kilka osób, z którymi rozmawiała komisja ds. służb specjalnych" - mówi Zemke.

Byli ministrowie i były premier będą musieli wytłumaczyć też, dlaczego ABW, zatrzymując Blidę, ustawiła kamerę przed jej domem. "Gdyby chciano nagranie wykorzystać dla celów agencji, to kręcono by zdjęcia w mieszkaniu, a nie na podwórku" - twierdzi Zemke.

LiD domaga się wyjaśnień, co dokładnie stało się 25 kwietnia w Siemianowicach Śląskich, gdy do domu byłej posłanki SLD zapukali funkcjonariusze ABW. Barbara Blida miała poprosić wówczas o możliwość skorzystania z toalety. Tam wyjęła pistolet i strzeliła sobie w serce.

"Wyjaśnienie tej sprawy jest dla nas priorytetowe" - powiedział dziennikowi.pl Wojciech Olejniczak, który osobiście złożył wniosek o powołanie komisji na ręce nowego marszałka Bronisława Komorowskiego. Posłowie będą głosować nad tym wnioskeim 18 grudnia.