W RMF FM Szumowski pytany, czy potwierdza słowa premiera Mateusza Morawieckiego, że wygrywamy walkę z koronawirusem i jesteśmy w lepszej sytuacji niż byliśmy, odpowiedział, że jeżeli wskaźnik reprodukcji wirusa, pokazujący, ile osób zaraża przeciętny nosiciel koronawirusa, spada poniżej jeden, to znaczy, że epidemia zaczyna wygasać.
– wskazał.
Dodał, że w wielu krajach po odmrożeniu gospodarki te wskaźniki trochę rosły. Jak podkreślił, jeśli zanotujemy w Polsce radykalny skok wskaźnika, możliwy będzie powrót do restrykcji ograniczających rozprzestrzenianie się wirusa.
Na pytanie, czy nie ma wrażenia, że znoszenie restrykcji to fikcja, bo życie już wróciło do normy, co widać choćby po liczbie turystów nad morzem, odparł, że na pewno wróciło poczucie bezpieczeństwa.
stwierdził.
Na uwagę dziennikarza, że pod koniec maja będą wznowione rozgrywki Ekstraklasy, tymczasem filharmonie będą dalej zamknięte, zaznaczył, że liga będzie bez widzów, a artyści grający do pustej sali to zupełnie co innego.