Jeśli zostanę prezydentem Rzeczypospolitej, będę namawiał usilnie prezydenta stolicy z opozycji, który zajmie moje miejsce, żeby wystąpił z inicjatywą stworzenia w Warszawie ulicy Lecha Kaczyńskiego - mówił na antenie Polsat News Rafał Trzaskowski. Nie chcę robić tego teraz, bo nie chcę wpisać tej dyskusji w kampanię wyborczą, bo to sprawa zbyt poważna. Lech Kaczyński zasługuje na ulicę w Warszawie, ale nie chcę, żeby rozpoczął się jazgot polityczny dookoła tej sprawy - stwierdził. Złożę taki wniosek, bo uważam, że Lech Kaczyński na taką ulicę w Warszawie zasługuje, tylko nie chcę, żeby były kłótnie tych, którzy będą mówili, że nie powinno to mieć miejsca z tymi, którzy będą mówili, że powinno, ale nie w tym tylko w innym miejscu - powiedział.

Reklama

Trzaskowski o TVP Info: To gniazdo nienawiści

Trzaskowski ocenił w poniedziałkowej rozmowie w Polsat News, że TVP stała się całkowicie podporządkowana partii. "Nie dajmy się manipulacjom, a tych manipulacji (jest) sporo. Chodzi o likwidację TVP Info, bloku publicystycznego, chodzi o to +gniazdo nienawiści+ i o to, że niestety ta telewizja stała się całkowicie podporządkowana partii - powiedział kandydat KO na prezydenta. Zapewnił, że nie chodzi o mu "konkretnych ludzi" pracujących w TVP, ale o instytucję, która tym ludziom łamie kręgosłupy. Zaprzeczył, jakoby jego intencją było zastraszanie kogokolwiek. To PiS jest ekspertem od tego, żeby ludzi straszyć albo wyrzucać z pracy - zaznaczył Trzaskowski.

Reklama

Pytany o poglądy, Trzaskowski powiedział, że jest przede wszystkim politykiem zdrowego rozsądku, politykiem centrum, choć - jak przyznał - ma przekonania liberalne. Na pytanie, czy podpisałby ustawę dopuszczającą małżeństwa homoseksualne i adopcję przez nie dzieci, polityk odpowiedział, że nie ma tego typu pomysłów w Polsce. My mówimy o związkach partnerskich i jeżeli chodzi o związki partnerskie, to wszyscy znają mój pogląd na ten temat: jestem za związkami partnerskimi - zadeklarował. Według niego, takie rozwiązania popiera olbrzymia większość Polek i Polaków.

Odnosząc się do podpisanej w ubiegłym roku w Warszawie deklaracji przygotowanej przez środowiska LGBT, Trzaskowski podkreślił, że jest to deklaracja równości. To, co jest w deklaracji równości, to jest to, żeby wszystkie mniejszości były chronione, żeby nikt nie był atakowany, żeby powiedzieć +nie+ mowie nienawiści i oczywiście chcę, żeby nikt w Polsce nie był atakowany, żeby prezydent, zarówno miasta stołecznego Warszawy, jak i wszyscy samorządowcy, ale również prezydent RP, chronił mniejszości - wyjaśnił Trzaskowski.Skrytykował przy tym prezydenta Andrzeja Dudę. Dzisiaj nad Pałacem Prezydenckim powiewa biała flaga, tam jest wyłącznie niemy uczestnik wydarzeń, a ja bym chciał, żeby prezydent RP bronił wszystkich tych, którzy są atakowani i nie ma żadnego znaczenia, czy to są mniejszości religijne, etniczne, czy to są ludzie, którzy inaczej myślą, inaczej wyglądają, czy mają inną orientację seksualną - zaznaczył.

Trzaskowski podpisał "Warszawską Deklarację LGBT+" w lutym 2019 roku. Celem przygotowanego przez stowarzyszenie "Miłość Nie Wyklucza" dokumentu jest - jak można przeczytać na stronie tej organizacji - poprawa sytuacji osób LGBT+ w stolicy. Zakłada m.in. stworzenie hostelu interwencyjnego dla osób LGBT+, stworzenie miejskiego mechanizmu szybkiej pomocy dla nich oraz edukację antydyskryminacyjną.