W środę prezydent Andrzej Duda podpisał deklarację "Karta rodziny", która stanowi zbiór zasad, jakimi - jak zadeklarował - będzie się kierował, podejmując decyzje o podpisywaniu ustaw uchwalanych przez parlament. Zakłada ona m.in. wsparcie dla rodzin i dla seniorów, obronę instytucji małżeństwa, ochronę dzieci przed "ideologią LGBT" i rynek pracy przyjazny rodzinie.
Biedroń, pytany w piątek w TVN24, czy po tym, jak prezydent podpisał "Kartę Rodziny", czuje się wykluczony, przypomniał, że "nie ma ideologii LGBT, są ludzie". - powiedział.
Dopytywany, czy prezydent Duda chce, by cała Polska była "strefą wolną od LGBT", kandydat Lewicy na prezydenta podkreślił, że homofobia, nienawiść, ksenofobia to "polski towar eksportowy od wielu lat". zwrócił uwagę.
Biedroń skomentował także słowa biskupa Antoniego Długosza, który podczas Apelu Jasnogórskiego w klasztorze na Jasnej Górze stwierdził, że "dwaj przedstawiciele naszej władzy, wybranej przez większość Polaków, uobecniają charyzmat dwóch ewangelistów". - ocenił biskup Długosz.
- powiedział polityk.
Dodał, że "to pokazuje też, do czego doprowadziło nieuregulowanie kwestii rozdziału państwa od Kościoła". - podsumował Biedroń.