Dziennik Gazeta Prawana logo

Gdzie dzwoniła prokurator z tajnej komórki

27 czerwca 2008, 13:21
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Prokurator Elżbieta Janicka
Prokurator Elżbieta Janicka/Inne
Szefowa warszawskiej Prokuratury Okręgowej, Elżbieta Janicka, będzie musiała podać numer swego tajnego telefonu. Mogła przez niego rozmawiać bezpiecznie, bez możliwości podsłuchu, np. z premierem Kaczyńskim i ministrem Ziobrą. Ujawnić też musi bilingi, bo posłowie z sejmowej komisji śledczej do spraw nacisków chcą wiedzieć, do kogo i kiedy dzwoniła - informuje Radio ZET.

Specjalne modele komórek, według "Newsweeka", mieli latem 2007 tylko premier, szefowie tajnych służb i minister sprawiedliwości, Zbigniew Ziobro. Janicka dostała taki aparat, gdy nadzorowała śledztwa w sprawie afery korupcyjnej w Ministerstwie Rolnictwa.

Teraz bilingi z jej rozmów chcą poznać posłowie z komisji do spraw nacisków politycznych na służby specjalne i prokuraturę. Zwrócili się już z wnioskiem do warszawskiej Prokuratury Okręgowej.

Jak informuje Radio ZET, posłowie chcą się dowiedzieć, do kogo i kiedy dzwoniła Janicka w tygodniu poprzedzającym zatrzymanie byłego ministra sportu, Tomasza Lipca. Janickiej zarzuca się, że przesunęła aresztowanie ministra na czas po wyborach, by nie zaszkodzić PiS.

Tajne telefony służyły do tego, by uniknąć namierzenia. Jak pisze "Newsweek", agenci ABW i CBA bali się Centralnego Biura Śledczego, którym kierował znajomy Janusza Kaczmarka, Jarosław Marzec. By informacje o śledztwie w resorcie rolnictwa nie wyciekły, wszyscy kierujący dochodzeniem, w tym Janicka, dostali specjalne telefony, których nie można podsłuchać.

Jak podało Radio ZET, posłów martwi też fakt, że dostępu do tajnego aparatu nie miała szefowa prokurator Janickiej. To, według nich, dowodzi bardzo bliskiej współpracy prokuratury ze służbami specjalnymi i potwierdza, jak bardzo Ziobro i jego współpracownicy bali się spisków i podsłuchów.

Sama prokurator Janicka tłumaczy Radiu ZET, że ten telefon to nic specjalnego, bo musiała rozmawiać w sprawie tajnych śledztw. Nie chciała jednak zdradzić, kto dał jej ten aparat. Mówi tylko, że dostała go od służb specjalnych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj