Dziennik Gazeta Prawana logo

Większość Polaków popiera "Piątkę dla zwierząt" Kaczyńskiego. SONDAŻ

22 września 2020, 07:42
Ten tekst przeczytasz w 7 minut
Norka w klatce
<p>Norka w klatce</p>/ShutterStock
Koalicyjny kryzys ma zostać zażegnany w rozmowie prezesa Kaczyńskiego z ministrem Ziobrą – ustaliło wczoraj kierownictwo PiS.

Podczas spotkania lider Solidarnej Polski usłyszy warunki pozostania w koalicji. mówi polityk PiS, ale odmawia podania szczegółów. Od innego z naszych rozmówców słyszymy, że Jarosław Kaczyński może domagać się m.in. poparcia nowelizacji ustawy covidowej oraz wyciszenia medialnego, zwłaszcza w kwestiach światopoglądowych. – podkreśla. Najważniejsze propozycje mają dotyczyć pozycji Solidarnej Polski w rządzie. – – dodaje nasz rozmówca. To także oznacza, że szef SP nie będzie kwestionował władzy premiera, z którym był w ostrym konflikcie.

Lista warunków nie jest jednak sztywna, jej ostateczny kształt zależy od prezesa PiS. W ten sposób odsunięto decyzję w sprawie ewentualnego usunięcia SP z koalicji. Do spotkania Kaczyńskiego z Ziobrą może dojść jeszcze dziś.

Choć napięcie między PiS a SP dotyczy pozycji Ziobry i jego partii w układzie władzy, to w ostatnich dniach ogniskował się wokół sporu o ustawę o ochronie zwierząt i nowelizację ustawy covidowej (chodzi o zwolnienie z odpowiedzialności urzędników, którzy naruszyli prawo w celu przeciwdziałania epidemii koronawirusa). Solidarna Polska zajęła w obu kwestiach stanowisko odmienne niż PiS. I choć Zbigniew Ziobro bronił się wczoraj na briefingu prasowym, to jednocześnie wysyłał pojednawcze sygnały do partii Kaczyńskiego.

Tymczasem sondaż United Surveys dla DGP i RMF FM pokazuje, że ponad 70 proc. społeczeństwa popiera zmiany w ustawie o ochronie zwierząt. Te, których nie chciała Solidarna Polska. – zauważa Marcin Duma, który przeprowadził badanie. Ankietowani są natomiast zdecydowanie krytyczni wobec drugiego pomysłu, który forsował PiS, a więc zmian w ustawie covidowej, choć optuje za nimi większość wyborców PiS. 

Gra na to, żeby Ziobro się ukorzył

 Zbigniew Ziobro deklarował wczoraj możliwość rozmów o ustawie o ochronie zwierząt i nowelizacji ustawy covidowej. Po to, by oddalić widmo wyrzucenia Solidarnej Polski z rządu

Sondaż United Surveys dla DGP i RMF FM pokazuje, że zwolennicy zaostrzenia ustawy o ochronie zwierząt przeważają także na wsi. Choć warto zauważyć, że tam poparcie dla ustawy jest zauważalnie niższe niż w przypadku ogółu badanych – za takim rozwiązaniem na wsi jest 61 proc. wobec 71 proc. ogółem; jednocześnie jest tam najwięcej przeciwników tych pomysłów – 31 proc. wobec 20 proc. ogółem.

Ale już w samym elektoracie PiS przepisy cieszą się poparciem ponad 70 proc. pytanych. Przeciwnicy tych pomysłów są najliczniejsi wśród wyborców PSL i Konfederacji.

Zapytaliśmy także o drugą koalicyjną kontrowersję – przepis w nowelizacji ustawy covidowej o bezkarności urzędniczej. Mówi on, że „nie popełnia przestępstwa, kto w celu przeciwdziałania COVID-19 narusza obowiązki służbowe lub obowiązujące przepisy, jeżeli działa w interesie społecznym i bez naruszenia tych obowiązków lub przepisów podjęte działanie nie byłoby możliwe lub byłoby istotnie utrudnione”. Krytycznie takie rozwiązanie ocenia 61 proc. badanych, a popiera je 27 proc. Choć w przypadku wyborców PiS wyniki są inne, tu przeważają zwolennicy tych przepisów (47 proc.), podczas gdy źle ocenia je 35 proc.

Do tych dwóch ustaw odwoływał się wczoraj Zbigniew Ziobro na specjalnie zwołanej konferencji prasowej tuż przed tym, jak zaczęły się obrady Prezydium Komitetu Politycznego PiS. W obu tych kwestiach Solidarna Polska zajęła stanowisko odmienne od PiS. Ziobro bronił zdania swojego ugrupowania. Zauważał, że nie można pomijać sytuacji rolników. Ustawa wprowadza m.in. zakaz hodowli zwierząt futerkowych czy uboju rytualnego w przypadku produkcji mięsa na eksport. – – mówił Ziobro i jednocześnie wyciągał rękę, zwłaszcza w drugiej sprawie, ustawy covidowej. Choć podkreślał, że od zawsze opowiada się za równością wobec prawa, to możliwe są wyjątki. mówił. Wielokrotnie podkreślał wartość, jaką jest koalicja Zjednoczonej Prawicy. Jego oświadczenie nie wzbudziło entuzjazmu w PiS. – – mówił jeden z naszych rozmówców.

Efektem odejścia z rządu byłaby czystka ludzi SP ze spółek

Trudno przewidzieć reakcję Zbigniewa Ziobry na warunki, jakie ma mu przedstawić lider PiS. Ostateczny kształt oferty będzie zależał od samego Kaczyńskiego. Jednak zdaniem jednego z naszych rozmówców jeśli faktycznie Ziobro dostałby propozycję zamiany resortu sprawiedliwości na inny, może to być dla niego trudne do akceptacji. Taką ofertę może chcieć odrzucić. Po decyzjach kierownictwa PiS jest jasne, że nie ma mowy o ostrzejszych krokach wobec drugiego koalicjanta Porozumienia Jarosława Gowina.

Wczorajsze publiczne występy Ziobry były próbą rozbrojenia wrogich nastrojów w PiS. Z Nowogrodzkiej płynęły sygnały, że zbliża się decyzja w sprawie dymisji szefa SP, a potem pozbawienia członków jego ugrupowania wszelkich funkcji w rządzie i instytucjach rządowych. Z nieoficjalnych informacji wynika, że przymiarki do czystki zaczęły się już w weekend. Obok Ziobry z rządu miałby odejść minister środowiska Michał Woś i wiceministrowie z ramienia SP. Efektem rozpadu koalicji byłaby także czystka ludzi związanych z Solidarną Polską ze spółek kontrolowanych przez Skarb Państwa. Chodzi m.in. o Lasy Państwowe podległe ministrowi środowiska, ale też inne firmy. W ostatnich latach wpływy ministra sprawiedliwości w tych podmiotach skurczyły się. W przeszłości kojarzony z nim Michał Krupiński stał na czele PZU czy Banku Pekao. Dzisiaj nie ma bliskich mu współpracowników na aż tak eksponowanych stanowiskach. Wyjście Solidarnej Polski z koalicji oznaczałoby jednak utratę pracy przez Patrycję Kotecką, czyli żonę Ziobry. Po latach kierowania z dyrektorskiego fotela marketingiem w Link4 (spółka zależna PZU) w marcu tego roku została tam członkiem zarządu. W Banku Pekao bardzo wpływową osobą jest Witold Ziobro, prywatnie brat ministra. – Dzisiaj trudno powiedzieć, która frakcja kontroluje bank: Ziobry, Morawieckiego czy Sasina. Niezmienne jest to, że ważną personą jest tam Witek i liczne osoby na stanowiskach dyrektorskich czy doradców to ziobryści – mówi nasz informator. Sieć ludzi Ziobry sięga jednak nie tylko państwowego ubezpieczyciela czy zrepolonizowanego w 2016 r. Pekao. – Partyjne frakcje rozprowadzają się w dużych spółkach, ale też dostają synekury w spółkach córkach czy mniejszych podmiotach o lokalnej skali działalności – podkreśla nasz rozmówca z otoczenia premiera. Morawiecki w przeszłości toczył z Ziobrą boje o PZU, które jako akcjonariusz kontroluje Alior Bank, Bank Pekao (wspólnie z Polskim Funduszem Rozwoju) czy wspomniane Link4. – mówi nam polityk PiS zorientowany w „who is who” spółek Skarbu Państwa.

Sygnały wysyłane z PiS o możliwych dymisjach są też środkiem nacisku, by wymóc na nich ustępstwa. Alternatywą miałby być rząd mniejszościowy, a gdyby w ciągu kilku miesięcy nie udało się PiS zebrać większości, możliwe są przedterminowe wybory.

– podkreśla socjolog polityki Jarosław Flis z UJ.

4613740-graf-a2-3-sondaz-ustawy-covid-i-futerka-c-p.jpg
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj