Zanim taśmy z restauracji "Sowa i Przyjaciele" wstrząsnęły polską polityką, trafiły w rosyjskie ręce. Takie zeznania złożył wspólnik Marka Falenty - pisze "Newsweek".
Jak podaje tygodnik "Newsweek" Marcin W., wspólnik w węglowych interesach Marka Falenty, skazanego za zorganizowanie podsłuchów najważniejszych osób w państwie, opisał okoliczności sprzedania taśm.
Kontaktem Falenty ze strony rosyjskiej miał być Igor Prokudin, który skontaktwał Falentę z przedstawicielem rosyjskich służb.
Falenta miał powiedzieć Marcinowi W., że dogadał się z Ruskimi i sprzedał im wszystko.
Jak dowiedział się tygodnik prokuratura wszczęła śledztwo, ale unika wątku szpiegostwa.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Newsweek