"Dymisja Zbigniewa Ćwiąkalskiego miała charakter incydentalny. Ministrowie pracują dobrze, nawet ci, wobec których na początku byliście najbardziej krytyczni" - deklaruje w rozmowie z DZIENNIKIEM Sławomir Nowak.
>>> Premier jest niezadowolony z ministrów
Szef gabinetu politycznego szefa rządu podkreślił też, że żaden z ministrów nie zamierza w czerwcu wystartować w wyborach do Parlamentu Europejskiego.
p
Sławomir Nowak: To powinna być nauczka dla całej polskiej polityki: jak się powinno w takich ekstremalnych sytuacjach zachowywać. Myślę, że premier oraz cały rząd dał przykład, że
żyjemy w świecie standardów zachodnich. I potrafimy im sprostać, nawet jeśli jest to nieprzyjemne i bolesne.
Nie, kompletnie nie. Wiem, że jest taki pogląd, że sondaże skazywały Ćwiąkalskiego na dymisję. Ale było odwrotnie, z sondażu w "Rzeczpospolitej" wynikało, że
większość pytanych była przeciwna dymisji Ćwiąkalskiego.
Niech sam pan sobie wyciągnie wnioski.
PO zawsze musi być zwarta i musi umieć reagować. To kwestia standardów, o przestrzeganiu których wielokrotnie mówiliśmy. Minister Ćwiąkalski był dobrym ministrem i ciężko się było z nim
rozstawać. Sam podjął decyzję o odejściu. To świadczy o tym, że ludzie PO, nawet jeśli nie są członkami partii, bardzo wysoko stawiają sobie poprzeczkę.
A uważa pan, że standardy są tylko dla niektórych. Nie.
Minister sam podjął decyzję o odejściu. Ale zawsze rządzący muszą działać pod presją opinii publicznej. Naszą opozycję trudno uznać za konstruktywną i odpowiedzialną, trudno
wsłuchiwać się w jej głos.
Obawia to złe słowo. W demokracji opozycja ma kontroluje, motywuje, ale bardzo często współpracuje z rządem. Niech sam pan sobie odpowie na pytanie, czy mamy taką opozycję.
Opozycja jest wewnętrznie skorodowana i popękana. Myślę, że lider z którym mamy do czynienia w PiS, prowadzi tę partię donikąd. Ludzie na czele tej formacji, to ludzie zamknięci na
jakikolwiek dialog. Marzy mi się opozycja w Polsce z którą można w sprawie, np. tak ważnych ustaw jak emerytury pomostowe, współdziałać. A przywództwo PiS skazuje tę partię na powolną
marginalizację , o czy świadczy los Ludwika Dorna.
>>> Przeczytaj list Ludwika Dorna do delegatów na kongres PiS
PiS jest kompletnie niekompetentna w sprawach kryzysu.
Czy w takim stylu jak w resorcie sprawiedliwości będzie przeprowadzana rekonstrukcja rządu?
Nie. Tu dymisja miała charakter nadzwyczajny, incydentalny, podkreślający przywiązanie do standardów. Są formacje w Polsce, którym nic nie przeszkadzało; np. PiS i ówczesny minister
sprawiedliwości był kompletnie impregnowany na takie wydarzenia, a my pokazujemy inną klasę. Ta dymisja nie miała nic wspólnego z rekonstrukcją.
Jeśli premier uzna, że jest taka potrzeba. Jeśli nie ma zmian dzisiaj, to znaczy, że premier uznał, że rekonstrukcja nie jest teraz potrzebna. Ministrowie pracują dobrze, nawet ci, wobec
których na początku byliście najbardziej krytyczni.
Nic mi na ten temat nie wiadomo.