Wybory zakończą się zgodnie z planem o godz. 22.00. A mogło być inaczej, bo ich przedłużenia domagała się komisja wyborcza w Strzekęcinie pod Koszalinem. Z powodu pożaru przy lokalu wyborczym przez 40 minut mieszkańcy wsi nie mogli oddać głosu. Do przedłużonej ciszy wyborczej musiałaby się dostosować cała Europa.
"Mimo zamknięcia na 40 minut lokalu wyborczego w Strzekęcinie - poinformowała Państwowa Komisja Wyborcza. Mieszkańcy wsi nie mogli głosować z powodu pożaru w kotłowni budynku sąsiadującego z lokalem wyborczym.
Przedłużenia wyborów domagała się obwodowa komisja wyborcza nr w Strzękecinie, ale jej wniosek oddaliła rejonowa komisja wyborcza w Koszalinie. Dlaczego?
>>>Warszawa prymusem w głosowaniu
- przypomniał członek PKW. "Dlatego też postulowaliśmy o zakończenie wyborów zgodnie z pierwotnym założeniem" - dodał.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane