Naprawdę ciekawa książka, te „Kulisy PiS” Kamila Dziubki. Składa się z wypowiedzi pisowców udzielonych anonimowo, a ciekawa jest dlatego, że rozmówcy upuszczają pary i najeżdżają na ten swój PiS dość mocno. Poza wszystkim innym jest ona dowodem na to, że nie całkiem jeszcze żyjemy w omnipotentnej dyktaturze.
Jest także poszlaką tego, że istnieje w PiS jakiś samokrytycyzm i że są w nim ludzie, którzy potrzebowali terapii, bo za taką można uznać gadanie do dziennikarza z Onetu. Swoją drogą bodaj nie ma u Dziubki rozmówczyń, co raz jeszcze zaprzecza stereotypowi o jakimś szczególnym plotkarstwie kobiet. Przeciwnie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Powiązane
Zobacz
|