Michał Kobosko na antenie TOK FM skomentował działania TVP Info wobec Szymona Hołowni. Przypomnijmy, że Telewizja Publiczna, pokazała marszałka Sejmu z mocno zaczerwienioną twarzą.

- To prostackie, prymitywne metody ludzi, którzy wiedzą, że to są ich ostatnie dni. Ludzi, którzy mało się koncentrują na swojej, niestety parszywej, robocie wykonywanej przez kilka lat, a dużo bardziej szukają łódki ratunkowej, szalupy, na którą mogliby się przesiąść - wskazał poseł Polski 2050.

Reklama

Oberwało się TVP Info za Hołownię. "Parszywa robota"

Następnie rozmówca TOK FM podkreślił, że za rządów PiS z mediami publicznymi "zrobiono coś strasznego". Dodał, że doszło do "sprostytuowania poważnych instytucji".

W opinii Koboski zarówno w Telewizji Polskiej, jak i Polskim Radiu, pracują "ludzie ciężkiej roboty". - Są tam od lat i widzieli różne ekipy polityczne, które tam rządziły. Ale czegoś takiego jeszcze nie widzieli - dodał.

Zdaniem polityka pracownicy TVP powinni mieć normalną pracę, a nie "dorabiać czerwoną buzię". - To jest Korea Północna, to jest Białoruś, żeby nie powiedzieć propaganda putinowska. Tak działa, ale już niedługo będzie działać propaganda PiS-u- wskazał.

Spięcie Hołowni z pracownikiem TVP Info na konferencji prasowej

We wtorek 5 grudnia na konferencji marszałka Sejmu doszło do spięcia z dziennikarzem TVP Info Miłoszem Kłeczkiem.

- Dlaczego do regulacji dotyczących zamrażania cen energii dodano przepisy dotyczące farm wiatrowych - pytał Kłeczek Hołownię. Domagał się także odpowiedzi na pytanie, kto jest autorem tych przepisów, bo jak dodał "politycy PO i Polski 2050 przerzucają się tym gorącym kartoflem".

- Pyta Pan, kto tworzył tę ustawę. Ustawę tworzyli posłowie i eksperci KO i Polski 2050, były też konsultowane inne środowiska, jest grupa posłów, która się pod tą ustawą podpisała. Problem nie był merytoryczny, ale komunikacyjny, to można było lepiej zrobić - mówił marszałek Sejmu. Zdaniem Kłeczka nie wszyscy posłowie, którzy podpisali ustawę, zapoznali się z nią.

- Wierzę głęboko w obiektywizm pana redaktora i że z równie krytycznym spojrzeniem i bezwzględnością przyglądał się podpisanym in blanco blankietom ustaw z zeszłej kadencji składanych przez polityków Prawa i Sprawiedliwości - odpowiedział Hołownia.