"Dla prezydenta nie ulega wątpliwości, że zbrodnia w Katyniu była zbrodnią ludobójstwa i zaprzeczanie faktom jest skandaliczne" - mówi prezydencki minister Paweł Wypych. Jak dodaje, Lech Kaczyński chciałby w tej sprawie pełnić rolę mediatora. Ale nie chodzi o mediację w parlamencie, który uchwały przyjmuje. Dlatego nie ma mowy ani o spotkaniu z marszałkiem sejmu Bronisławem Komorowskim, ani z szefami klubów parlamentarnych. Lech Kaczyński chciałby załatwić sprawę bezpośrednio z Donaldem Tuskiem.

Reklama

"Problem jest po stronie PO, nie wierzę, by cokolwiek w Platformie działo się bez akceptacji szefa partii. Oczywiście pewnie marszałek Niesiołowski powiedział to bez wiedzy premiera, ale usilne próby wyjścia z tej sytuacji były znane premierowi" - mówi Wypych, uzasadniając konieczność rozmowy prezydenta z premierem. Na razie jednak kończy się na zapowiedziach.

Żadnych ustaleń w sprawie takiego spotkania ani w Kancelarii Prezydenta, ani w kancelarii premiera nie ma. Lech Kaczyński zaproszenia na spotkanie do premiera nie wysyła, czeka na ruch ze strony Donalda Tuska. "Pan prezydent jest gotowy, ale tu inicjatywa powinna leżeć po stronie premiera. Bo rozumiem, że główny temat rozmowy ma dotyczyć Afganistanu, co sugerował premier w piątek" - mówi minister Wypych.

PO woli jednak sporu parlamentarnego nie przenosić na stosunki między prezydentem a premierem. "Nie chcę deprecjonować propozycji pana prezydenta, ale moim zdaniem niepotrzebnie wchodzi on w buty swojego brata Jarosława" - mówi sekretarz klubu PO Sebastian Karpiniuk.



Reklama

Jak więc wybrnąć z kompromitującej sytuacji, jaką jest brak uchwały na 17 września? "Gdyby marszałek Niesiołowski wycofał się ze swoich słów, dałby swoim kolegom szanse na podtrzymanie dotychczasowej oceny tej zbrodni" - doradza Wypych. Jednak na propozycję ministra Niesiołowski reaguje ostro. "To jakiś pseudominister, to parodia funkcji ministra. Uchwały PiS nie chcą trzy kluby, a ja wyłączyłem się z tego procesu. Przecież on bredzi" - irytuje się wicemarszałek Sejmu, który całą burzę wywołał. Niesiołowski w wywiadzie dla nas nazwał Katyń mordem wojennym, a nie ludobójstwem.

Teraz nie wyklucza jednak, że zagłosuje za uchwałą, w której będzie określenie zbrodni katyńskiej jako ludobójstwa, o ile będzie na to zgoda w Sejmie. "Zagłosuję za każdą uchwałą w tej sprawie, która będzie poparta przez cztery kluby parlamentarne" - zapewnia.

Sprawa może rozstrzygnąć się dziś bez interwencji prezydenta i premiera. W Sejmie marszałek Bronisław Komorowski spotka się z przedstawicielami klubów parlamentarnych, którym ma pokazać projekt kompromisowej uchwały. "Nasza decyzja będzie zależała od tego, jak będzie wyglądał zaproponowany kompromis" - zapowiada poseł Mariusz Błaszczak. Ale Komorowski chce wywrzeć presję na posłów PiS. Na rozmowę przed tym spotkaniem zaprosił prezesa Federacji Rodzin Katyńskich Andrzeja Skąpskiego, który ostatnio ostro skrytykował spory wokół sejmowej uchwały.