Dziennik Gazeta Prawana logo

Kosiniak-Kamysz zdradził, co w resorcie mówi się o Błaszczaku. "Pracujemy nad tym, by to zasypać"

4 października 2024, 11:02
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Konferencja prasowa kierownictwa MON
Kosiniak-Kamysz zdradził, co w resorcie mówi się o Błaszczaku. "Pracujemy nad tym, by to zasypać"/East News
Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz zarzucił w piątek poprzednikom z rządu PiS niedoszacowanie podpisanych wtedy kontraktów na ok. 0.5 biliona zł; to, jak wskazał koszty związane z infrastrukturą dla sprzętu, jego obsługą, a także szkoleniami czy polonizacją sprzętu.

Na piątkowej konferencji prasowej podsumowującej dotychczasowe działania resortu pod jego kierownictwem, szef MON odniósł się do kwestii finansowania wieloletnich kontraktów, zawartych za poprzedniego kierownictwa MON z Mariuszem Błaszczakiem na czele.

Szef MON mówił o sporych brakach  

Pół biliona złotych - na tyle szacujemy braki - powiedział Kosiniak-Kamysz, wymieniając m.in. braki w infrastrukturze potrzebnej dla nowego sprzętu, np. brak odpowiednich hangarów dla samolotów, brak odpowiedniego wyposażenia dla zakupionych samolotów FA-50. To także - jak mówił - kwestie związane z utrzymaniem i obsługą sprzętu, offsetem, a także szkoleniami załóg i personelu technicznego.

"Dziura Błaszczaka"

Mówimy o gigantycznej dziurze, którą tu zastaliśmy; nazywamy ją dziurą Błaszczaka. Pan minister przez wiele lat mówił, że wszystko jest gotowe i zapięte na ostatni guzik - to się nie sprawdziło - powiedział Kosiniak-Kamysz. Zarzucił poprzedniemu kierownictwu MON także m.in. niedofinansowanie działań żołnierzy służących na granicy z Białorusią. Dodał że obecne kierownictwo pracuje nad "zasypywaniem tej dziury", czemu służy m.in. zwiększanie budżetu na obronność.

Szef MON zaznaczył, że obecna władza nie chce zrywać kontraktów zawartych przez poprzedników, lecz mimo trudności doprowadzić do ich realizacji. Do tego jest potrzebny ogromny wysiłek polskich podatników, którym chcę bardzo serdecznie podziękować- powiedział, podkreślając znaczenie społecznej akceptacji dla wielkich wydatków na obronność.

Odnosząc się do kwestii zakupów sprzętu w Korei Południowej, szef MON wskazał na niedawną wizytę wiceministra odpowiedzialnego za zbrojenia Pawła Bejdy w Korei Płd., gdzie negocjował on m.in. warunki polonizacji zamawianych tam czołgów K2.

Był plan, że dopiero drugie pół z tysiąca zamówionych czołgów będzie polonizowane (mowa m.in. o produkcji maszyn w Polsce ). A my już teraz w kolejnej transzy, którą chcemy podpisać, na drugie 180 czołgów (..) chcemy, by 1/3 była spolonizowana. Udało się przyspieszyć proces polonizacji, to są efekty ostatnich spotkań - powiedział Kosiniak-Kamysz.

"Niewydolny system szkoleń"

Szef MON ocenił także, że poprzednicy zostawili po sobie niewydolny system szkoleń, w ramach którego nie byłoby szans, by np. wyszkolić odpowiednią liczbę pilotów i specjalistów do zamówionych niedawno 96 śmigłowców bojowych AH-64E Apache, których zakup zaplanowano za czasów Błaszczaka. Tu trzeba wykonać gigantyczną reformę dotyczącą szkolnictwa - powiedział Kosiniak-Kamysz.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj