Dziennik Gazeta Prawana logo

"Najlepsi i twardzi idą na wojnę z PiS"

7 października 2009, 20:47
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Premier ogłasza początek wielkiej politycznej wojny z PiS. Przy czym podkreśla, że to PO została zaczepiona przez wykorzystane w politycznej grze CBA. Dlatego Donald Tusk wysyła do Sejmu "najlepszych i twardych ludzi", którzy będą bić się z PiS. "Atak nie zostanie bez odpowiedzi" - zapewnił w TVN24.

Tusk na konferencji prasowej, na której ogłosił odejście z rządu m.in. Schetyny i Nowaka, nie ukrywał, że . Dlatego, jak tłumaczył w "Faktach po faktach", wysyła do Sejmu swoich zaufanych współpracowników. Grzegorz Schetyna ma zostać szefem klubu, a pomagać w pracy mają mu: ławomir Nowak, Rafał Grupiński i Paweł Graś.

>>> Czytaj więcej o pogromie w rządzie

"Do tej wojny Dlatego to otoczenie będzie teraz pomagało Grzegorzowi Schetynie " - tłumaczył szef rządu. Zapewniał jednocześnie, że jego partia nie rozpoczęła kampanii, a została zaatakowana. "Ten atak nie zostanie jednak bez odpowiedzi" - odgrażał się Tusk.

>>> Czytaj także: Prezydent będzie bronił szefa CBA

Mówiąc "atak", premier miał na myśli , inspirowane - jak twierdzi szef PO - przez jego kolegów z PiS. "Nie mam wątpliwości, że obok sprawy, którą trzeba wyjaśnić (...) mamy równocześnie do czynienia z i rządem" - stwierdził Tusk.

"Jeśli w sprawie tak ważnej jak wiarygodność premiera i służby specjalnej, gdzie jej szef kłamie, podważając wersję swojego przełożonego premiera, to mamy do wyboru tylko dwa warianty: albo szef służby będzie zmieniał premiera, albo premier będzie zmieniał szefa służb" - mówił w TVN24 Donald Tusk.

czytaj dalej

Tusk, tłumacząc swój wniosek o odwołanie Kamińskiego, wyjaśniał, że jego zdaniem . Teraz dokument czeka na opinię prezydenta, rządowego Kolegium ds. Służb Specjalnych oraz sejmowej speckomisji. Żadna z opinii nie jest wiążąca dla szefa rządu.

Na informację, że prezydent ma formalne zastrzeżenia do wniosku, Tusk odpowiedział ostro: "Nie będę uwzględniał , jeśli ta będzie zwlekała z wydaniem opinii".

Premier wręcz postawił sprawę na ostrzu noża. "Sprawa jest krytyczna z punktu widzenia państwa. Dzisiaj jest jedno pytanie: " - podkreślił. Zapowiedział, że na odpowiedź z Kancelarii Prezydenta, która na razie zapowiedziała zwrot wniosku z prośbą o jego uzupełnienie, nie będzie czekał "w nieskończoność".

"Wysłałem pismo do pana prezydenta brzmiące identycznie jak wiele takich samych pism w takich samych sprawach i otrzymywałem od pana prezydenta szybkie opinie. (...) , jeśli chodzi o sprawy formalno-prawne" - podkreślił.

"Sprawa jest czytelna. Nie używam żadnych wykrętów czy kruczków. Dobrze wiadomo o co chodzi. Opinie na <tak> lub <nie> wszystkie te instytucje mogą wyrazić możliwie szybko" - ocenił.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj