Dziennik Gazeta Prawana logo

Strajk Kobiet apeluje do Tuska: "Nie ma zgody na 'Polacy, nic się nie stało!'" – żądają wyjaśnień ws. wyborów

13 czerwca 2025, 08:10
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Donald Tusk
Donald Tusk/PAP
Ogólnopolski Strajk Kobiet wystosował do premiera Donalda Tuska ostry apel, wyrażając "obywatelski niepokój" dotyczący prawidłowości procesu wyborczego. Organizacja stanowczo odrzuca zapewnienia premiera, że "nic się nie stało", uznając je za "przedwczesne". Strajk Kobiet domaga się od rządu i podległych służb natychmiastowych i publicznych wyjaśnień w sprawie szeregu nieprawidłowości, które ich zdaniem podważają wiarygodność ostatnich wyborów prezydenckich.

Strajk Kobiet precyzyjnie wskazuje, jakie informacje powinny zostać ujawnione. Ich zdaniem, to absolutne minimum, którego obywatele mają prawo oczekiwać. Pytania kierowane do premiera, Państwowej Komisji Wyborczej oraz Krajowego Biura Wyborczego dotyczą między innymi:

  • Kto i na czyje zlecenie opracował fałszywą aplikację "weryfikacyjną", rekomendowaną pisowskim członkom komisji wyborczych przez Dariusza Mateckiego.
  • Jaka była skala użycia tej fałszywej aplikacji, czyli na ilu telefonach w Polsce ją zainstalowano.
  • Ile osób korzystających z aplikacji pracowało w komisjach wyborczych.
  • Ile razy i kto użył aplikacji, wprowadzając numery telefonów pod pretekstem odmowy wydania karty do głosowania.
  • W ilu komisjach wystąpiły anomalie w proporcjach głosów w dwóch turach wyborów i jakiej były skali.
  • Na jaką skalę i z jakiego powodu wystąpiły odmowy wydania kart wyborczych w drugiej turze, w porównaniu z analogicznymi procesami wyborczymi.

"Państwo z tektury" i "państwo ze sznurka": Ostra krytyka służb

Organizacja nie przebiera w słowach, krytykując obecną sytuację. "Państwo, w którym podmiot ODPOWIEDZIALNY ZA PROCES WYBORCZY odmawia zajęcia się niepokojącymi zdarzeniami, zrzucając to na obywatelki i obywateli to państwo z tektury" – czytamy w apelu.

Strajk Kobiet równie ostro ocenia brak działań ze strony służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo i ściganie przestępstw. "Państwo, w którym ŻADNE SŁUŻBY odpowiedzialne za bezpieczeństwo i ściganie przestępstw (ABW, policja, prokuratura) nie robią nic, żeby ustalić, czy doszło do przestępczej ingerencji w wybory, to państwo ze sznurka".

Apel kończy się jednoznacznym stwierdzeniem: "Nie ma na to naszej zgody. Nie ma zgody na 'Polacy, nic się nie stało'."

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj