Dziennik Gazeta Prawana logo

ABW: Rymanowski? Nie podsłuchiwaliśmy

17 października 2009, 11:44
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
ABW zasypuje dziś media swoimi oświadczeniami. Dostaliśmy kolejne. ABW zaprzecza w nim, że podsłuchiwała dziennikarzy: Bogdana Rymanowskiego i Cezarego Gmyza. Jednak materiały z podsłuchów zostały wykorzystane przez wiceszefa Agencji w jego prywatnej wojnie z Gmyzem.

"Rzeczpospolita" napisała, że podczas procesów cywilnych wiceszefa ABW podpułkownika Jacka Mąki wytoczynych Cezaremu Gmyzowi i samej gazecie, . Chodziło o podejrzenia wobec dziennikarza Wojciecha Sumlińskiego, że handluje aneksem do raportu o WSI. Ale z podsłuchiwanym Sumlińskim rozmawiali również o prywatnych sprawach jego koledzy Bogdan Rymanowski i Cezary Gmyz. Prokuratura zgodziła się na odtajnienie tych stenogramów.

Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego w swoim kolejnym już dziś oświadczeniu w tej sprawie stanowczo stwierdza, że działała zgodnie z prawem. . Potwierdza natomiast, że takie działania były prowadzone wobec Sumlińskiego.

>>> Przeczytaj też: Podsłuchy Rymanowskiego. ABW kontratakuje

"W przedmiotowym śledztwie, prowadzonym od grudnia 2007 roku w sprawie korupcji przy weryfikacji żołnierzy WSI, przedstawiono zarzuty korupcyjne dziennikarzowi Wojciechowi S. i byłemu żołnierzowi WSI Aleksandrowi L. Część czynności w tym śledztwie, nadzorowanym przez Prokuraturę Apelacyjną w Warszawie, wykonywała ABW. w trybie art. 237 kpk" - czytamy w oświadczeniu.

Rzecznika ABW Katarzyna Koniecpolska-Wróblewska podkreśla również, że materiały nie zostały odtajnione na żądanie Agencji. "Nie jest prawdą, że cytowany materiał został odtajniony bezprawnie na żądanie funkcjonariuszy ABW. " - głosi pismo.

>>> Przeczytaj też: ABW podsłuchiwała Rymanowskiego

Oświadczenie ABW nie odnosi się jednak ani jednym słowem do wykorzystania tych materiałów przez wiceszefa ABW w jego prywatnych procesach wytoczonych dziennikarzowi Cezaremu Gmyzowi i "Rzeczpospolitej". We wcześniej przesłanym mediom piśmie podpułkownika Jacka Mąki twierdzi on, że materiały te miały udowodnić, że Cezary Gmyz skłamał i oczernił go w swoim tekście, po którym pozwał go do sądu.

Rzecznik rządu Paweł Graś stwierdził w TVN24, że z jego wiedzy wynika, iż podsłuch był prowadzony w ramach legalnej operacji Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj