Dziennik Gazeta Prawana logo

Obama chce ratować szczyt klimatyczny

23 listopada 2009, 11:10
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Żeby uratować ONZ-owski szczyt w Kopenhadze, Biały Dom chce narzucić Ameryce tymczasowe limity emisji gazów cieplarnianych. Jak spekulują zachodnie media, w grę wchodzi ograniczenie emisji o 14 – 20 proc. do 2020 r. w porównaniu do poziomu z 2005 r.

Według brytyjskiego tygodnika "The Observer", administracja Baracka Obamy stara się zawczasu ustalić szczegóły propozycji wraz z międzynarodowymi negocjatorami oraz najważniejszymi kongresmenami. Ale przed szczytem w Kopenhadze z pewnością nie zdążą oni podjąć decyzji. Może się więc okazać, że do Danii prezydent USA pojedzie z propozycją, którą potem odrzuci Kongres. To i tak lepsze niż nic twierdzą jednak zwolennicy Kopenhagi.

USA są jednym z największych trucicieli świata. Wraz z Chinami odpowiadają za 40 proc. emitowanych gazów. Dlatego bez Waszyngtonu żadna międzynarodowa umowa o ograniczeniu emisji nie ma sensu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj