To, co się wydarzyło w haitańskim Port-au-Prince, przeczy wszelkim prawom, zasadom i regułom. Amerykańscy żołnierze wyciągnęli spod gruzów zniszczonego przez trzęsienie ziemi budynku żywego mężczyznę. 35-latek był uwięziony przez dwa tygodnie. Świadkowie mówią, że nie było widać u niego poważnych obrażeń.
35-letni Haitańczyk, który pod gruzami był uwięziony przez dwa tygodnie, był ubrany jedynie w bieliznę. Trafił do szpitala na obserwację.
Według ostatnich informacji przekazanych przez władze Haiti w zbiorowych grobach pochowano już ponad 150 tysięcy zabitych. Ale ocenia się, że liczba ofiar może przekroczyć 200 tysięcy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane