Węgierska partia opozycyjna TISZA jest na dobrej drodze do zdobycia dwóch trzecich głosów w niedzielnych wyborach. Pozwoliłoby to jej na zmianę konstytucji i kluczowych ustaw niezbędnych do odblokowania funduszy UE – wynika z prognozy agencji sondażowej Median opublikowanej.
Węgierski parlament. Podział mandatów po wyborach
Jak pisze Reuters, premier Viktor Orban i jego partia Fidesz stoją przed największym wyzwaniem dla swoich rządów od 16 lat. Centroprawicowa partia TISZA, kierowana przez Petera Magyara, prowadzi w niezależnych sondażach.
Szacunkowy skład przyszłego parlamentu opracowany przez Median na podstawie pięciu badań opinii prognozuje od 138 do 143 mandatów dla Tiszy Petera Magyara i od 49 do 55 dla rządzącego Fideszu premiera Viktora Orbana. Według Median skrajnie prawicowa partia Mi Hazank może liczyć na pięć lub sześć mandatów, dostając się do parlamentu jako jedyne ugrupowanie poza ugrupowaniami Magyara i Orbana.
TISZA zmieni konstytucję?
Komentując te wyliczenia agencja Reutera zauważyła, że tak wysoka wygrana w niedzielnych wyborach parlamentarnych pozwoliłaby opozycyjne TISZY zmienić konstytucję i przyjąć ustawy niezbędne do odblokowania funduszy UE.
W ostatnich tygodniach większość niezależnych sondaży wykazywała poparcie dla TISZY na poziomie od 49 do 58 proc. wśród zdecydowanych wyborców, przy poparciu dla Fideszu wahającym się między 35 a 38 proc. Badania pokazują również rosnące poparcie dla opozycji przy jednoczesnym spadku popularności ugrupowania Orbana. Natomiast sondaże ośrodków powiązanych z rządem wskazują na przewagę Fideszu, wynoszącą kilka punktów procentowych.
Wybory na Węgrzech w najbliższą niedzielę
Wybory na Węgrzech odbędą się w najbliższą niedzielę. Mimo sondaży ich wynik nie jest pewny. Węgierska ordynacja wyborcza pełna jest trików i luk prawnych, które w ogromnym stopniu faworyzują partię rządzącą – powiedziała OKO.press Zsuzsanna Végh, ekspertka ds. Węgier z German Marshall Fund
Wskazała, że po reformie ordynacji, przeprowadzonej przez Fidesz po 2010 roku, zwiększono znaczenie jednomandatowych okręgów wyborczych. W 199-osobowym parlamencie aż 103 mandaty pochodzą z okręgów jednomandatowych, a 96 z list krajowych. Dodatkowo wprowadzono jedną turę wyborów w okręgach, co uniemożliwia partiom opozycyjnym koordynację między turami i wycofywanie słabszych kandydatów na rzecz silniejszych - powiedziała ekspertka.
Wyjaśnia, że system wyborczy na Węgrzech jest skonstruowany tak, że możliwe jest uzyskanie nieproporcjonalnie dużej większości w parlamencie bez uzyskania większości głosów w wyborach powszechnych. Przypomina, że Fidesz zdobył już wcześniej dwie trzecie mandatów w parlamencie, nie uzyskując większości głosów.