Wielkimi krokami zbliża się zima. Japończycy już myślą, jak wyciągać auta z zasp. Dlatego zbudowali specjalnego robota Enryu, czyli "ratującego smoka", który wyciągnie samochody ze śniegu.
Pięciotonowy robot o imieniu Enryu ma 15 metrów wysokości i jest wystarczająco silny, aby podnieść swoimi ramionami mały samochód. Ma siedem kamer i dwa silne, hydraulicznie sterowane ramiona o zasięgu 14 metrów. Każde z nich może dźwignąć około 500 kilogramów. W testach Enryu z powodzeniem wyciągnął samochód z głębokiej, zamarzniętej zaspy.
Robot trochę przypomina czołg. Porusza się na gąsienicach. I choć jest dość ciężki, konstruktorzy postarali się, by Enryu sam nie grzązł w śniegu. Bo kto go wtedy wygrzebie?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|