Na drugiej stronie gazety widać dwóch żołnierzy siedzących na masce łazika. Między nimi, na stalowym przecinaku do lin, tkwi czaszka. Żołnierze, nieświadomi swojej głupoty, uśmiechają się do obiektywu. Niżej są bardziej wstrząsające zdjęcia. Komentarz "Bilda" wystarczy za opis: "Nie da się chyba przewyższyć w perwersyjności zdjęcia, ukazującego żołnierza Bundeswehry z obnażonym członkiem w lewej dłoni i czaszką w prawej!" - napisała oburzona redakcja. Fotografie zrobiono w 2003 roku.
Nie wiadomo, skąd żołnierze wzięli czaszkę. Tajny informator gazety przypuszcza, że znaleźli ją w którymś z masowych grobów, jakich pełno po wojnie afgańsko-radzieckiej sprzed kilkudziesięciu lat. Nie wiadomo też, czy jest to czaszka Afgańczyka, czy Rosjanina. Sprawę bada już niemiecka armia.
"Jestem wstrząśnięty tymi wstrętnymi zdjęciami" - niemiecki minister spraw zagranicznych Frank-Walter Steinmeier nie kryje oburzenia. "Ich nieodpowiedzialne i niewybaczalne postępowanie szkodzi opinii Bundeswehry i naszemu krajowi" - dorzucił. I ma rację. Bo jeśli okaże się, że Niemcy bawili się szczątkami Rosjanina, sprawa skończy się ogromnym skandalem na linii Moskwa-Berlin.
Ale jeszcze gorzej będzie, gdy do głosu dojdą wściekli islamscy bojownicy. Talibowie nie wybaczą Niemcom bezczeszczenia ludzkich szczątków. To może skończyć się falą zamachów na żołnierzy NATO.
Na zdjęcia jeszcze nie zareagował rząd Afganistanu. Gdy zabierze głos, na pewno nie będzie to miła reakcja.