Wygłodniały pelikan wywołał szok i przerażenie gości londyńskiego St. James's Park, gdy zamaszystym pociągnięciem dzioba chwycił żywego gołębia. Ptaszysko z paszczą jak wrota stodoły połknęło swoją ofiarę w całości. Nawet jedno piórko się nie ostało...
Wokół sporego jeziorka gromadzą się setki kolorowych ptaków. Samych kaczek jest kilkanaście gatunków, do tego łabędzie, wróble, gołębie i pelikany. Rzut oka na krzyczące towarzystwo i od razu wiadomo, kto tu rządzi. Z takim dziobem pelikanowi nikt nie podskoczy.
Kiedy więc jeden z gagatków połknął, dla zabawy chyba, bo nie z głodu, całego gołębia, koledzy tegoż milcząco pochylili głowy. Szamotanina trwała 20 minut, po czym, dziobem w dół, gołąb zniknął w trzewiach niemiłego kolegi. Ot, nagła zmiana diety...
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl