Dziennik Gazeta Prawana logo

Zemsta karaluchów: dom wyleciał w powietrze!

12 października 2007, 13:59
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Pewna emerytka z Lwowa miała już dosyć karaluchów. Postanowiła pozbyć się robactwa raz, a dobrze. Kupiła na bazarku beczkę płynu owadobójczego i rozlała go w domu. Potem zapaliła świeczkę, by ocenić swoje dzieło. I wtedy dom eksplodował.

Okazało się, że opary płynu owadobójczego były łatwopalne. W mieszkaniu wyleciały wszystkie szyby, a kula ognia wywaliła drzwi i zburzyła ścianę między mieszkaniem starszej pani a sąsiadami. Ogień strawił wszystkie meble. Staruszka na szczęście przeżyła. Leży w ciężkim stanie w lwowskim szpitalu.

Karaluchy również uszły z życiem. Co gorsza, w strachu rozbiegły się po innych mieszkaniach - skarżą się teraz sąsiedzi staruszki. Opary wybuchły, zanim robactwo nawdychało się trucizny.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj