Amerykańska agencja kosmiczna NASA wysłała w kosmos dwa satelity. Mają nagrać, jak naprawdę wygląda z bliska i jak się zachowuje nasza gwiazda.
Naukowcy boją się, że eksplozje na Słońcu mogą zakłócić działania ziemskiej komunikacji. Dlatego satelity mają wykryć wybuch. W ten sposób uczeni będą mogli ostrzec astronautów na orbicie lub linie lotnicze, że należy spodziewać się problemów z łącznością.
Naukowcy przy okazji misji liczą, że dowiedzą się czegoś nowego o Słońcu. Bo do tej pory nie mieli szans oglądać, co dzieje się tam przez cały czas. Mogli liczyć tylko na zdjęcia z teleskopów czy sond kosmicznych. Teraz mają do dyspozycji dwa satelity, poruszające się po przeciwnych orbitach, naszpikowane aparaturą badawczą.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl