Dziennik Gazeta Prawana logo

Według Niemców, Bóg jest kobietą

12 października 2007, 13:59
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
"Ojcze i Matko nasza, którzy żyjecie w niebie" - to nie ponury dowcip zwolenników równouprawnienia, a czarna rzeczywistość. Bo niemieccy ewangelicy przygotowali Pismo Święte poprawne politycznie.

42 Niemki, pod kierownictwem Claudii Jansen z ewangelickiego stowarzyszenia kobiet, pracowały dniami i nocami, by napisać Biblię na nowo. Chciały, by skończyć z - jak to uważają - męską dominacją w Piśmie Świętym. Dlatego do zadania podeszły niezwykle liberalnie. Przetłumaczyły cały tekst, zmieniając wszystkie wezwania do Boga na "On i Ona".

Dlaczego? Bo według twórców nowej Biblii, stara wersja dyskryminuje kobiety. Powołują się na pokrętne tłumaczenia, że podobno w hebrajskim on i ona mają podobną wymowę. Więc to wszystko jedno. A to, co zrobiły, jest bardziej postępowe, zresztą - jak mówi Jansen - one nie zmieniły zawartości księgi, tylko zastosowały nowe rodzajniki.

Na szczęście ich wersja nie jest i długo nie będzie obowiązywać ani w kościele katolickim, ani u protestantów. Można to więc potraktować jako dowcip. Kiepski. I bardzo drogi, bo wydano na tłumaczenie aż 400 tys. euro (ponad półtora miliona złotych). Można te pieniądze było przeznaczyć choćby na pomoc biednym. Byłby z tego na pewno większy pożytek.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj