Rosja w strachu! Tysiące ludzi zatruły się skażonym alkoholem, a ponad dwa tysiące z nich zmarło. Najgorsze, że liczba ofiar rośnie z dnia na dzień. A szpitale pękają w szwach.
Wygląda na to, że to dopiero początek wielkiej fali alkoholowych zatruć. A to dlatego, że nikt nie wie, skąd pochodzi śmiercionośny spirytus. I choć najczęściej
trują się bezdomni, to śmierć może się czaić także w butelkach w zwyczajnych sklepach.
W Irkucku, gdzie zmarło już 16 osób, a lekarze walczą o życie kolejnych 500, władze chcą wprowadzić stan wyjątkowy. Bo nie dość, że w szpitalach brakuje łóżek, to jeszcze kończą się lekarstwa! Podobnie jest w innych regionach.
Epidemia przenosi się już na sąsiednie kraje. W strachu jest Łotwa, gdzie zmarło siedem osób, a 500 leży w szpitalach. Ale policjanci mają nadzieję, że uda się powstrzymać falę zatruć. Na razie znaleźli 100 litrów skażonego spirytusu. Teraz będą go badać i sprawdzać, skąd wziął się w ich kraju.
W Irkucku, gdzie zmarło już 16 osób, a lekarze walczą o życie kolejnych 500, władze chcą wprowadzić stan wyjątkowy. Bo nie dość, że w szpitalach brakuje łóżek, to jeszcze kończą się lekarstwa! Podobnie jest w innych regionach.
Epidemia przenosi się już na sąsiednie kraje. W strachu jest Łotwa, gdzie zmarło siedem osób, a 500 leży w szpitalach. Ale policjanci mają nadzieję, że uda się powstrzymać falę zatruć. Na razie znaleźli 100 litrów skażonego spirytusu. Teraz będą go badać i sprawdzać, skąd wziął się w ich kraju.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl