Potężna eksplozja zniszczyła rozlewnię tlenu w stolicy Gruzji, Tbilisi. Osiem osób nie żyje. Policja nie wyklucza, że był to zamach terrorystyczny.
Ratownicy centymetr po centymetrze przeszukują rozlewnię, by sprawdzić, czy pod gruzami nie ma uwięzionych ludzi. Policja od razu odcięła wszystkie drogi, na miejscu pojawili się też spece z kontrwywiadu.
Na razie nie wiadomo, co spowodowało wybuch. Policja podejrzewa, że eksplodować mógł pojemnik z tlenem. Siła wybuchu była tak wielka, że z okien okolicznych budynków wyleciały szyby.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|