Mówi się, że ludzie umierają z błahych powodów, ale żeby zabijać się z powodu kradzieży na polu kukurydzy? Najwidoczniej w Egipcie życie jest mniej warte niż kolba żółtego zboża.
Zaczęło się od wejścia jednego z wieśniaków na pole drugiego. Właściciel kukurydzy został zastrzelony, gdy oskarżył sąsiada o kradzież. Morderca czuł się niesłuszne oskarżony i, według niego, rzucenie tak niesłusznego zarzutu zasługiwało na karę śmierci. Niedługo później do jego domu włamał się tłum krewnych zabitego. Kijami zatłukli na śmierć troje dorosłych i 9-letnią dziewczynkę.
Prawo zemsty działało dalej, więc i na linczujących zaczaili się krewni zamordowanej rodziny. Rannych zostało dodatkowo 13 osób. A wszystko to przez kukurydzę...
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl