Pomoc dla bezdomnych? Owszem, ale tylko pod warunkiem, że najpierw się zarejestrują na milicji, a później zgłoszą chęć do pracy. Tak wygląda sytuacja bezdomnych w Rosji, gdzie ciągle obowiązuje prawo rodem ze Związku Sowieckiego.
To niesamowite. Zanim bezdomni z własnej woli nie wpiszą się do milicyjnej kartoteki, nie mają nawet co liczyć na ciepły posiłek, łóżko czy pomoc lekarza. Nikt nawet palcem nie kiwnie, by im pomóc.
A właśnie teraz rosyjscy bezdomni potrzebują pomocy, jak nigdy w ciągu roku. Ich sytuacja jest szczególnie trudna zimą, bo temperatury spadają w Rosji głęboko poniżej zera i przetrwanie przy siarczystych mrozach jest wręcz niemożliwe. Dlatego też bezdomni zgłaszają się do noclegowni i garkuchni. Ale niestety - zwykle zostają odprawieni z kwitkiem.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|